opis |
Phonsavan
Phonsavan jest niewielkim i nieszczególnie interesującym miasteczkiem. Powodem, dla którego ściągają tu turyści jest znajdujący się w pobliżu Plain Of Jars.
Plain of Jars
Plain of Jars, to dość duży teren, na którym można znaleźć setki, o ile nie tysiące kamiennych naczyń, dzbanów o średnicy często przekraczających jeden, czy dwa metry. Już sama ich ilość oraz wielkość są imponujące, a w dodatku stanowią one jedą z największych zagadek archeologicznych Azji, bo poza tym, że powstały gdzieś pomiędzy pierwszym, a piątym wiekiem naszej ery, nie wiadomo o nich nic więcej, ani do czego służyły, ani kto i w jaki sposób je zbudował.
Opinie o Phonsavan
FAJNY
MDWJadąc do Phonsavan nie należy sobie robić wielkich złudzeń, że zobaczy się super miejsce. Trasa z Luang Praban czy też Vang Vieng jest bardzo ładna i biegnie praktycznie cały czas w terenie górzystym. Centrum Phonsavan to tak naprawdę jedna ulica i do tego przelotowa przy której znajdują się hoteliki, kilka restauracji oraz mały dworzec busów. Warto także wspomnieć, że w Phonsavan znajduje się biuro organizacji MAG rozminowującej m.in. Laos, w którym można zobaczyć kilka interesujących filmów oraz trochę zdjęć. Same Plain of Jars są interesujące. Do zobaczenia są 3 obszary jednakże wydaje się, że zobaczenie pierwszego, położonego najbliżej Phonsavan, zaspokoi oczekiwania przyjezdnych. W miasteczku są oferowane wycieczki po wszystkich PLain of Jars połączone z odwiedzinami wraków czołgów z okresu bombardowań Laosu przez wojska amerykańskie. Jeżeli ktoś ma mało czasu na północy Laosu to raczej można ominąć Phonsavan jednakże jeśli ktoś może powłóczyć się to zachęcam do odwiedzin.
MDWJadąc do Phonsavan nie należy sobie robić wielkich złudzeń, że zobaczy się super miejsce. Trasa z Luang Praban czy też Vang Vieng jest bardzo ładna i biegnie praktycznie cały czas w terenie górzystym. Centrum Phonsavan to tak naprawdę jedna ulica i do tego przelotowa przy której znajdują się hoteliki, kilka restauracji oraz mały dworzec busów. Warto także wspomnieć, że w Phonsavan znajduje się biuro organizacji MAG rozminowującej m.in. Laos, w którym można zobaczyć kilka interesujących filmów oraz trochę zdjęć. Same Plain of Jars są interesujące. Do zobaczenia są 3 obszary jednakże wydaje się, że zobaczenie pierwszego, położonego najbliżej Phonsavan, zaspokoi oczekiwania przyjezdnych. W miasteczku są oferowane wycieczki po wszystkich PLain of Jars połączone z odwiedzinami wraków czołgów z okresu bombardowań Laosu przez wojska amerykańskie. Jeżeli ktoś ma mało czasu na północy Laosu to raczej można ominąć Phonsavan jednakże jeśli ktoś może powłóczyć się to zachęcam do odwiedzin.
TAKIE SOBIE
SylwesterW sumie, to straszna nuda. Dzbany może i ciekawe, ale trzeba się tym chyba mocno interesować, żeby dostrzec to coś. Dla mnie to był zmarnowany czas.
SylwesterW sumie, to straszna nuda. Dzbany może i ciekawe, ale trzeba się tym chyba mocno interesować, żeby dostrzec to coś. Dla mnie to był zmarnowany czas.
FAJNE
IskierkaMuszę przyznać, że te dzbany robią wrażenie. Nie żaden z nich z osobna, ale wszystkie razem, przez swoją liczność, wielkość i kryjącą się za nimi tajemnicą.
IskierkaMuszę przyznać, że te dzbany robią wrażenie. Nie żaden z nich z osobna, ale wszystkie razem, przez swoją liczność, wielkość i kryjącą się za nimi tajemnicą.
BARDZO FAJNE
OlaMiasteczko Phonsavan samo w sobie wydaje się być miasteczkiem tuż przed jakimś wybuchem bomby atomowej...coś dziwnego wisi w powietrzu, jakiś taki zbyt wielki spokój panuje, jakby cisza przed burzą...wrażenie to robi niesamowite i trudno opisać jak się tam czułam. Polecam wycieczkę pieszą do największego skupiska kamieni (ok. 12 km w jedną stronę). Krajobraz otaczający Phonsavan jest piękny, a same kamienne naczynia robią wrażenie (ale nie kolosalne) Dzięki pieszej wędrówce i wspaniałemu lokalnemu targowi z jedzeniem w mieście cały pobyt w tym miejscu bardzo mi się podobał
OlaMiasteczko Phonsavan samo w sobie wydaje się być miasteczkiem tuż przed jakimś wybuchem bomby atomowej...coś dziwnego wisi w powietrzu, jakiś taki zbyt wielki spokój panuje, jakby cisza przed burzą...wrażenie to robi niesamowite i trudno opisać jak się tam czułam. Polecam wycieczkę pieszą do największego skupiska kamieni (ok. 12 km w jedną stronę). Krajobraz otaczający Phonsavan jest piękny, a same kamienne naczynia robią wrażenie (ale nie kolosalne) Dzięki pieszej wędrówce i wspaniałemu lokalnemu targowi z jedzeniem w mieście cały pobyt w tym miejscu bardzo mi się podobał
BARDZO FAJNE
MironSamo miasteczko jest jak każde inne, czyli mało ciekawe, ale pola z dzbanami faktycznie robią wrażenie. Szkoda, że tak trudno sie tu dostać.
MironSamo miasteczko jest jak każde inne, czyli mało ciekawe, ale pola z dzbanami faktycznie robią wrażenie. Szkoda, że tak trudno sie tu dostać.
