Andamany
Andamany, to grupa tropikalnych wysepek leżących w Zatoce Bengalskiej, administracyjnie należących do Indii, geograficznie bliższych Tajlandii, a etnicznie jeszcze inaczej. Dla wielu jest to raj na ziemi, bajeczne, najlepsze w Indiach plaże, leniuchowanie w hamakach pod palmami, lazurowe i ciepłe jak zupa morze. Infrastruktura turystyczna na wyspach jest bardzo prosta (jeszcze), turystów stosunkowo niewielu (jeszcze), a ceny przyzwoite (jeszcze), słowem, same zalety.
Można wybierać spośród wielu dostępnych wysepek, do jednych dostać się jest łatwiej, do innych trudniej, ale prawie zawsze związane jest to z wynajęciem jakiejś łodzi-taksówki.
Obok Andamanów leży jeszcze jedna grupa wysepek, Nikobary, nie są one niestety dostępne dla turystów.
Port Blair
Miasteczko Port Blair jest stolicą Andamanów i Nikobarów. Tutaj lądują samoloty i przypływaja promy i stąd można udać się na którąś z okolicznych wysepek. Turystów obowiązuje rejestacja na posterunku miejscowej policji, niezależnie od długości ważnej wizy indyjskiej, na Andamanach można przebywać tylko do 30 dni (przynajmniej oficjalnie).
Ja się dostać na Andamany?
Do Port Blair latają samoloty z Kalkuty oraz z Chennai (Madras) i są dość drogie. Tańszą i dość ciekawą opcją jest trzydniowa podróż promem, które wypływają raz w tygodniu z tych samych dwóch miast.
Opinie o Andamanach
KatarzynPiękne i zachwycające, aczkolwiek już w trakcie komercyjnej przemiany. Niebawem mogą stać się drugą Tajlandią, jednak póki co, można odnaleźć tam resztki kurczącego się raju. Drogi morskiej nie polecam, chyba, że jesteś miłośnikiem ekstremalnych doznać kulinarnych i sanitarnych. Świat podwodny piękny (rybki), choć cała rafa obumarła. Jeżeli nie schodzisz głebiej, nie uświadczysz żywej. Pomimo tego i tak warto, ławice barakud, krewetki, moreny i rekiny wynagrodzą Ci brak korala. Polecam Andamany z serducha, które za nimi bardzo tęskni.
MarekByliśmy tam w ubiegłym miesiącu, w Port Blair i na Havelock. Pięknie i czysto (jak nawarunki Indyjskie) świetna baza hotelowa - każdy coś znajdzie dla siebie.
go!rzowwFantastyczne!!! Wróciłem z żona zaledwie kilka dni temu :( Byliśmy głównie na Havelock. Nocowaliśmy w DiveIndia (tak najprościej). Bywaliśmy na plażach 3,5,7 i Elephant Beach:) Wszystkie piękne, różne od siebie ale jednakowoż warte. Na pewno tam wrócimy... Pozdrawiam :)
plusznadal jest jak było :) i miejmy nadzieje, że się nie zmieni. byliśmy w październiku, akurat na Diwalii. polecam.
artur skrzypczakrajska wyspa, pyszne jedzenie, polecam drogę morską, promem 3 dni i najlepsze thali jakie gdziekolwiek jadłem:)
AgaJest to jedno z najpiękniejszych miejsc na ziemi, istny raj! Byliśmy w listopadzie na Havelock, na "siódemce". Było cudownie, zero ludzi, spokojnie, cicho, słonecznie, gorąco, piękne morze, piasek gładki i czysty jak mąka, palmy, bananowce, odgłosy dżungli, papugi, kraby..... Bajka! Dodatkowo polecam nurkowanie :)
pedroByłem tam miesiąc z hamakiem w 97 roku, szczególnie zachwyciły mnie Małe Andamany, oraz Long Island. Havelock Isl. juz wtedy była trochę dla mnie zbyt skomercjalizowana. Ciekawe jak te wyspy wygłądają obecnie.
AśkaPiękna Neil Insland - poza sezonem w sierpniu byliśmy jedynymi turystami - Havelock cudne plaże... Bosko... Napewno tam wrócę już niebawem :)
yanasznalazlem swoja definicje raju na ziemi - ANDAMANY!!!!!! szczegolnie neil island i nr 7 na havelock.. czyste piekno..
beachgirlAndamany, to faktycznie raj na ziemi. Najprzyjemniej jest zmieniać co kilka dni plażę, albo wyspę, z transportem nie ma problemu.
