Po 3tygodniach mogę stwierdzić, że to nie jest miasto dla mnie. Zbyt tłoczno, zbyt gwarnie, zbyt nachalnie... Troszkę rekompensują to urok przyrody(poza miastem),monumentalne budowle i bardzo przyjaźnie nastawieni ludzie:)
absolutnie wspaniałe, magiczne miejsce na ziemi, pełne cudownych ludzi, pozytywnej energii; pełna harmonia kultury i przyrody, ducha i ciała; spędziłem na treku 18 dni- ich atmosfery nie zapomnę nigdy... po wylądowaniu na okęciu chiałem natychmiast wracac.. na razie wracam wspomnieniami, myślami.
niezła odskocznia po himalajach, można się wygrzac, zmienic nieco dietę, zwłaszcza po treku pod Everestem (nocleg np na cho la daje w kośc;)) ) warto pojeździc na słoniach- nosorożce nie uciekają przed nimi ani ich nie atakują; ekscytujący może byc jungle walking- my spotkaliśmy nosorożca w krzakach, w efekcie przewodnicy (jedyna ochrona- mieli z sobą .. kije) uciekli na bezpieczną odległośc, a my mieliśmy to szczęście, że nikt nie podszedł na odległośc, która skłoniłaby go do szarży.