potwierdzam opinie poprzedników. w kambodży spędziłem na przełomie 11/12 2009 12 dni. od siem reap - 3 dni w angkor, później sihanoukville, kampot, phnom penh. niezapomniane widoki, przepyszne jedzenie popijane bardzo dobrym piwem angkor. ludzie, mimo biedy, serdeczni, życzliwi i uśmiechnięci.