Miasto w którym człowiek czuje sie jak w domu. Night Bazar oraz przerażająca Sunday walking street (przerażająca z tego względu że można tam spędzić 3 godziny i dalej nie widzieć wszystkiego:). Cudowne masaże stóp na ulicy za całe szalone 60 B za pół godziny oraz kochana Pepermint coffee z rewelacyjnym jedzieniem zarówno europejskim jak i tajskim. 3- dniowa przechadzka po dżungli z dziwnymi specyfikami do palenia w wioskach oraz wodospadami zamiast prysznica to jest już jawna rozpusta i rewelacja!!! Kto nie był ten trąba;)
Jawna rewelacja. Nie dość że przepięknie to jeszcze w dodatku genialne imprezy (chociaż więcej jak 6 pod rząd prawdopodobnie może człowieka zabić;) Kolejnym fenomenem są.... Izraelici (dziewczyny, zostawcie chłopaków w domu)