wiele przepięknych miejsc,mnóstwo życzliwych ludzi,często''zakręconych''i niezbyt rozgarniętych,lecz mimo to ujmujących swą naturą.Ustrój komunistyczny,lecz dla turysty zupełnie nieodczuwalny,miejscowa policja po prostu nie''tyka''obcych zza granicy.WARTO tam jechać i zobaczyć mnóstwo rzeczy!Jedzenie,cóż,ciężko toleruje się ich narodową kuchnię,lecz w większych miastach można trafić na wiele rozmaitych restauracji.Reasumując-polecam!!!
nic dziwnego,że Ameryknie miele trudności ze zdobywaniem takich miejsc-pułapki,podziemne korytarze,do tego b.trudny teren
uroczo,jak dla Europejczyka,zupełnie tajemniczy,można by wręcz rzec-zupełnie ''odjechany''świat
ulice po prostu zasypane motorami,skuterami,rowerami i ludżmi.sam jeżdziłem na motorze w centrum i przyznam,że nie raz aż mnie''w dołku ściskało''.Mnóstwo wypadków,zupełny brak wyobrażni prowadzących pojazdy...jednym słowem -masakra! Oprócz tego,wiele b.ciekawych miejsc,centrów handlowych ,rynków,sklepików,no dosłownie wszystkiego.Potężne miasto,lecz nawet spacerując po nim w nocy czułem się całkowicie bezpieczny
jadąc wzdłuż M.Chińskiego na motorze i oglądając takie widoczki jak na zdjęciu obok,powstaje jedno podst.pytanie-dlaczego nie byłem tu nigdy wcześniej?!po prostu-cudownie!
podobnie jak na Mui Ne,z tym,że to większe miasto,więcej knajpek,hoteli-też cudnie!