Pod naporem bardzo pozytywnych komentarzy postanowiliśmy pojechać... niestety 15 minut po przyjezdzie juz szukalismy sposobu na opuszczenie wyspy. Hałas, bród, Okropna woda... i ocieka turystyką... wyobrażam sobie że jest to piękne miejsce ale niestetty mam wrażenie ze Tajowie zniszczyli je. Łódki Taxi jezdzily caly czas po calej phi pih nie mozna odpoczac ani sie zrelaxowac.
Była to nasza jedyna zla decyzja dotyczaca miejsc w tajladnii...