Stefan napisał, że 100 rupii za Czerwony Fort to ździerstwo - ciekawe w takim razie co byś napisał, gdybyś był w Taj Mahal, gdzie bilet kosztuje 750 rupii? A wracając do Delhi - to bardzo ciekawe, wręcz fascynujące miasto. Pełne kolorów, zapachów (i tych brzydkich i tych przyjemnych), pełne sprzeczności i kontrastów a Paharganj ze swoimi knajpkami (moja ulubiona to Madan Cafe na Main Bazar) jest niezwykle "klimatyczny".