Plaze fajne ale poza sezonem fajniejsze. Problem w tym ze ludzi jest z roku na rok coraz więcej i mało znane urokliwwe miejsca po publikacji w internecie zmieniają się w mekkę backpakersów, ceny rosną a standarty nie...
Sam Aurangabad nie jest niczym niezwykłym ale jak dodać do tego okoliczne jaskinie i grobowiec Bib-ka Maqbara (mini taj mahal) to jest to niezłe miejsce na wypad do Ellory czy Ajanty.
Pomimo całego tego syfu, naciagaczy i bałaganu, ma swój urok i jest co zwiedzać.
Jak na razie, dla mnie miejsce nr1 w środkowych Indiach, urokliwe skałki poprzetykane palmami, do tego masa ruin i można podziwiać piękne zachody słońca z okolicznych wzgórz.
Świątynia(e) przepiękna. Ranakpur położony jest juz wyżej niż Jodhpur i Udaipur, więc jest też trochę chłodniej.
Masto bardzo malownicze. Jezioro robi wrażenie. Wokół sporo hoteli z knajpką na dachu z widokiem na okolicę.
Brudne miasto, niewiele ciekawych rzeczy do zobaczenia. Studnie, meczet, świątynia dżinijska. Kosmiczny bałagan na stacji kolejowej i bardzzo długie kolejki. Prohibcja. Podobno niezła kuchnia ale nie dane mi było trafić dobrze :)