Witam, powielę powtarzające się już tutaj opinie - Europejczyk potrzebuje nieco czasu, żeby się oswoić z tym krajem. Najgorsze jest wrażenie, kiedy wybudzi się z pierwszego (jeszcze europejskiego) snu. Nagle uświadamiasz sobie gdzie jesteś i że musisz tu wytrzymać. Uderza na początku bieda, brud, bałagan, okropnie zniszczone mury, wszędzie mnóstwo gruzu, śmieci. Ludzie mocno się przyglądają, zaczepiają, czasem są wręcz nieznośni. Nie potrafię się targować, więc bardzo męczące było dla mnie kupienie czegokolwiek. Opędzanie się od żebraków, naciągaczy i zwykłych ciekawskich potrafi nieźle wyprowadzić z równowagi :) w końcu jednak trzeba się temu poddać, wtedy można zachwycać się tym, czego w Europie nigdzie nie spotkamy. Inny świat. Banały o kolorach, zapachach i muzyce zupełnie inaczej odbiera się na miejscu. Imam budzący o poranku, nieustanna muzyka na ulicach. Czas w Indiach przybiera inny wymiar. Polecam przekonać się na własnej skórze. Jeśli ktoś jest pedantem lub ceni sobie spokój, równowagę i pełne bezpieczeństwo, może się w Indiach tylko męczyć i zapamiętać ten kraj jako piekło. Pozostali - znajdą coś dla siebie na pewno :) ps. skutecznie unikniecie problemów układu pokarmowego, gdy posiłki będziecie popijać głębszym :) działa bez zarzutów.