Rewelacyjne, w miarę spokojne, urokliwe miasteczko. Bardzo dużo sklepów z ubraniami w których można uszyć co tylko się komu zapragnie. Warto wynająć skuter za ok. 5-6 dolarów za dzień i udać się na pobliską przepiękną i bardzo spokojną plażę:) Jedzenie rewelacyjne:) podczas całego dwutygodniowego pobytu w Wietnamie nie jadłam lepszego niż w Hoi An:) Osobiście zakochałam się w tym miasteczku:) Ludzie bardzo mili, łatwo można się z nimi porozumieć gdyż wielu z nich mówi po angielsku:)
Chce się wracać. Ze stolicy Wietnamu to 12 godzin nocnym pociągiem ale są bardzo przyzwoite, można się wyspać:)Tak jak już kilka osób napisało samo miasteczko to takie nasze Polskie Zakopane. Warto wypożyczyć skuter i ruszyć po krętych uliczkach w stronę wiosek pod Sapa, coś niesamowitego. Jazda serpentynami i te widoki przepięknych tarasów ryżowych zapierające dech w piersiach. Można sobie też wykupić wycieczkę trekkingową, warto zobaczyć jak żyją tamtejsze plemiona na co dzień. Na pewno to nie był ostatni raz w tamtych stronach:)