Przyjemne, wolne od turystow miejsce. Fakt - nie ma tam jakis spektakularnych atrakcji jednak latwo do niego przyjechac i wyjechac. Wybralem sie tam do kina na jakas premiere - rewelacja :-D Ten tlum komentujacy kazde zachowanie kazdego bohatera... I przerwa w polowie filmu :-D
Faktycznie jedno z bardziej romantycznych miejsc w jakich bylem. Warto poszukac pokoju w hotelu z widokiem na jezioro i palac ( maks 300 RS ). Do dzis mam przed oczami zachod slonca w jakiejs knajpce nad jeziorem...z tym widokiem na palac i daleko w gorze Palac monsunowy. Warto wybrac sie do muzeum miejskiego i KONIECZNIE trzeba wykupic bilet na aparat ! Warto zrobic tam kilka zdjec !
Spokojne i ciche miasteczko - po wszechogarniajacym halasie polnocnych Indii tutaj poczulem ze moze byc cicho ! I nie ma riksz :-) Zalowalem, ze nie moglem zostac tam dluzej - tanio, cicho, przyjemnie. Spalem w holelu Lake View - polozony nad samym jeziorem. Super pokoj za 150 RS(XII 2008), ogromny taras, piekne widoki. Na jedzenie polecam chodzic do restauracji na dachu "Baba" ( latwo trafic bo w samym "centrum") - dobre, tanie jedzenie i super usmiechnieta obsluga. Generalnie warto pochodzic troche i wyszukac hotel nad sama woda. Jest kilka wypozyczalni skuterkow wiec mozna zobaczyc okolice - koniecznie trzeba wdrapac sie na okoliczne wzgorza. Widok o zachodzie - PRZEPIEKNY. Latwy dojazd i wyjazd - autobusy (zwlaszcza nocne sleepery) kursuja codziennie.