Taj nigdy dla mnie nie byl szczegolnie porywajacy, wiec moze dlatego tez moja percepcja byla zgodna z oczwkiwaniami. Dodatkowo straszne naciagactwo ze strony miejscowych - najwieksze z jakim sie dotychczas spotkalem - na kazdym kroku.
Miejsce nie porusza do głębi ale jeśli jest okazja to można zobaczyć, z Bhopal to ok. 50 km. Na terenie znajdują się stare stupy w postaci kopców, największa została zbudowana na relikwiach Buddy. Bardzo ładne są rzeźby na bramach wejściowych. Na terenie na pewno znajdzie się miejsce gdzie można znaleźć odrobinę spokoju.
Dużo interesujących świątyń buddyjskich wykutych w skale. Będąc w okolicy (Aurangabad, 160 km) warto odwiedzić, ale jeśli wybierać, to tak jak niektórzy wskazali, lepiej wybrać Ellora. Dobrze jest się wdrapać chociaż na pierwszy punkt widokowy. Na pobieżne zwiedzenie całości potrzeba 2-3 godzin. Przy wejściu sporo nagabywaczy-sklepikarzy.
Okolice fortu bardzo nastawione na turystów (hotele, restauracje, sklepy), na dworcu trudno się odgonić od rikszarzy. W forcie sklepikarze nie dają spokoju. Sam fort bardzo malowniczy, warto zobaczyć go od środka i z punktu widokowego o zachodzie słońca. Safari na wielbłądach - rewelacyjne, jeden, dwa dni w zupełności wystarczą, dobrze jest prosić o przerwę (zejście z wielbłąda) co godzinę, dwie. Pałac w środku fortu przeciętny, można zobaczyć jak nie ma co do roboty.
W porównaniu z innymi miastami nie czułem się tutaj tak napastowany przez wszystkich sprzedających, można w spokoju się przejść nie będąc zaczepianym. Bardzo szybko można się nauczyć gdzie co jest (=trudno się zgubić). Akurat byłem w porze kiedy góry były za mgłą, mimo to dobrze wspominam miasto. Jak już ktoś wcześniej wspomniał koniecznie trzeba się napić herbaty, a lepiej kupić ją (najlepiej bezpośrednio w fabryce) - smakuje wyśmienicie. Wycieczka do świątyni na wzgórzu (punkt obserwacyjny) obowiązkowa. W wolnej chwili można też odwiedzić ZOO (jest też tam muzeum, średnio ciekawe). Jeśli masz możliwości warto się tutaj zatrzymać.
Miejsce bardzo ciekawe, chyba najbardziej do gustu przypadlo mi Batu Ferringhi. Plaza nie najgorsza, fajne miejsca na rozrywke...Jedzenie-NAJLEPSZE NA SWIECIE!!!! Swietni ludzie. Polecam osobą ktorzy nie lubia natłoku turystow. Ogolnie cala Malezje. Bylem tam w maju i zadko bialych widywalem. Nawet w stolicy nie bylo tylu turystow ilu sie spodziewalem.
Miejsce warte odwiedzenia. Nie polecam trzymac w reku reklamowki... chyba ze lubicie sie szarpac z małpami. Na dlugich schodach prowadzacych do swiatyni jest ich doslownie pelno!!!! Kradna co wlezie :-) Miejsce robi wrazenie.