Żyć i umrzeć na Andamanach-zdecydowanie wkrótce tam wróce
rewelacyjne miasto jak z bajki o alladynie, nie licząc safari można nie wychodzić z fortu, piwko na murach z widokiem na zachodzące słońce na pustyni to definicja relaxu i romantyzmu. CUDO
nic ciekawego. Jak dla mnie miasto transferowe np. na Andamany