Wysepka Lipe jest jednym z tych miejsc z których nie chce się wyjeżdżać, mieliśmy zostać na niej 3 dni jenak atmosfera urzekła mnie na tyle że spędziliśmy cały tydzień a wyjeżdżając o mało się nie rozpłakałem :) warto jechać jak najszybciej, już teraz na Pattaya beach otwierają wielki hotel i obawiam się, że za dwa, trzy lata komercja będzie porównywalna do tej Phi Phi. Pozdrawiam
Klimat zbliżony do Ustki nad bałtykiem, promenada, dużo ludzi i chodzący po plaży (dość przeciętnej) sprzedawcy wszystkiego. Dużo sklepów, pamiątek, knajpek, centra nurkowe (droższe niż na Phi Phi)
Więcej cegieł w jednym miejscu nigdy nie widziałem. Generalnie warto zobaczyć, czuje się klimat dawnych dziejów.
Jako, że męczą mnie duże miasta w Bangkoku wytrzymałem jedynie 3 dni i zdecydowanie miałem dosyć. Jak każda metropolia jest wielkie, zatłoczone i jeszcze ten smog. Na osłodę pozostaje przepiękny kompleks świątyń i pałaców królewskich.
Miasto raczej tranzytowe, przypadkiem spędziliśmy w nim jeden dzień. Polecane na zakupy, tanie, praktycznie nie ma turystów.
Najwyższa ocena mimo kosmicznego natłoku turystów. Maya Bay naśliczniejsza plaża na jakiej byłem - niestety turystów jest tam tyle, że prawie piasku nie widać :) warto się na nią udać wczesnym rankiem - do godziny 10 tej
Krabi jako miasto jest dosyć urokliwe, świetne jedzenie na nocnym targu i najpyszniejsze shake'i w całej Tajlandii. Tanio, ale za to do plaży trzeba dojeżdżać 25 km i płacić 50BHT za kurs w jedną stronę.
Jeśli Krabi to tylko Railay! ładna plaża, brak samochodów, dostęp jedynie od strony morza. Dużo spokojniejsza niż pobliska Ao Nang.