bardzo fajne miejsce na odetchnięcie od hindusów i hałasów. byliśmy na dwudniowej wycieczce łodzią (houseboat'em). pomysł świetny (polecam wyjście o wschodzie słońca na pola ryżowe - gwarantowany kosmiczny koncert żab....). bezpiecznie jest się dopytać, ile dokładnie butelek wody pitnej jest na pokładzie łodzi (albo zabrać swoje). powrót z rozlewisk jest powrotem ze świata spokoju do świata zgiełku..
Sanchi to wioska, na której końcu znajduje się wzgórze, a na wzgórzu Wielka Stupa z ciekawymi rzeźbami. Całość wygląda ascetycznie (skłania do wyciszenia), widok ze wzgórza jest przepiękny. Jako ciekawe miejsce spotkań polecam hostel dla pielgrzymów tuż koło stacji kolejowej, po lewej stronie drogi :) można tam spotkać mnichów i z nimi porozmawiać. Jest to generalnie miejsce na 1,5 dnia.