średnie. gdyby nie kilka interesujących zabytków nie byłoby warte odwiedzenia. największe minusy, to straszne zanieczyszczenie powietrza, wszędobylski hałas i wielkomiejski zgiełk, oraz całe tabuny naciągaczy. wiadomo, że będąc w Nepalu nie można nie odwiedzić Kathmandu, ale mi zdecydowanie bardziej odpowiadała spokojna Pokhara (chociaż jako miasto ma mniej do zaoferowania niż Kathmandu). w każdym razie słowo "magiczne" na pewno nie pasuje do Kathmandu (do Pokhary zresztą też nie;).