Mam ambiwalentne uczucia po spędzeniu kilku dni w Bodhgayi. Wszystkie miejsca związane z buddyzmem, szczególnie cały kompleks otaczający Mahabodhi Temple - rewelacyjne. Fascynujące zarówno jako zabytki, ale także jako miejsca gdzie można spotkać pielgrzymki buddystów z całego świata. Poza tym - co w Indiach bezcenne - można znaleźć tam spokój i ciszę. Niestety problem zaczyna się po ich opuszczeniu, samo miasteczko megasyfiaste, nawet jak na indyjską skalę, miejscowi kantują na wszystkim bardziej niż gdzie indziej w tym kraju, wyjeżdżałem stamtąd z uczuciem ulgi.