To na prawde zachwycające miejsce. Spokój, niezwykła uprzejmośc miejscowych. Mnóstwo wspaniałych barw i widoków. Koniecznie odwiedźcie market w Sa Pa. Nie tylko ze względu na cudowny fruit market - ale przede wszystkim ze względu na market z pamiątkami. Takich oryginalnych tkanin nie znajdziecie w innej części Witenamu.
Koniecznie skorzystajcie z wycieczki do Ba Ha. Tam nie ma turystów - a jeśli macie siłe dojechać na lokalny rynek.... to przekonacie się czym jest targ koni w Azji, jak wyglądają drogi... i co to znaczy wypić kieliszek lokalnej wódki.
Bedąc w LP zachęcam to wypożyczenia łódki na 1/2 dnia. Za kilka dolarów możecie dopłynąć do Buddah Caves. To niezwykłe miejsce. Kilkanaście tysięcy statuek Buddy. Okaleczone, nadgryzione zębęm czasu. To spokojne miejsce daje do myślenia na tym czym jest tradycja i szacunek dla innych religii. Konecznie trzeba wstać rano i zobaczyć cały przemarsz mnichów. Cisza, spokój... tylko szelest ich szat. A po 1,5h zaczyna się życie w mieście. Magiczne miejsce.