moje ukochane miejsce na ziemi:) mimo tego, ze sikkim, do ktorego juz niedaleko jest bardziej "posprzątany";) i przecudowny, to darjeeling juz zawsze bedzie moim shangri-la...a hotel aliment i jego wlasciciel, co do ktorego mam plany niemalze osobiste to juz inna historia, mala knajpa tybetanska w okolicy kina tez spoko, polecam pomidorowa z grzankami:)
co może być lepszego od gapienia się na Himalaje pijąc whisky lub rum? fakt, że te nektary kosztują równowartość 1,20 zł:) aha i koniecznie wizyta w klasztorze w niedalekim Rumteku, dojazd jeepem, a powrót pieszo przez pola ryżowe