Cudowne miejsce, pełne spokoju, ciszy i niepowatarzalnego klimatu. Rybacy na swych łodziach wiosłujący nogą wglądają bajkowo, zwłaszcza o zachodzie słońca. Raj dla fotografów. Piekne pływające ogrody, i tochę skomercjalizowana scieżka odwiedzania wszystkich sklepików czy tego chesz czy nie... Mimo wszystko polecam gorąco! *****
Jedno z najurokliwszych miejsc w jakich byłam. Żałuję jedynie, że tak krótko. Warto spędzić tu trochę czasu, wynająć rower i powspinać się o wschodzie czy zachodzie słońca na kilkanaście różnych stup. Jest w czym wibierać, na pewno się nie zanudzicie. :)
Ps. warto zabrac ze soba kosmetyki, typu tusz do rzęs, pomadka, lakier do paznokci... tak tak, nie żartuję. :D Jest to towar bardzo deficytowy w tej części świata i znajdziecie dziesiatki birmińskich dziewczyn handlujacych pamiatkami, ktore co chwila będą was pytały o te produkty. Zamienią je na praktycznie wszystko co mają w sprzedaży. :)