Fanstastyczne miejsce, stare miasto w szczególności. Wieże milczenia trochę rozczarowują, a wieczny płomień też taki sobie, ale ogólnie jest niesamowite.
Esfahan jest strasznie przyjemnym miejscem. Szczególnie podobały mi się kościoły ormiańskie oraz mosty.
Mashad jest fajny, sprawia wrażenie troche niebezpiecznego, bo tylu muslimów wokół, nie wszyscy patrzą na przyjezdnych przyjaźnie, ale to dodaje tylko smaczku.
Bardzo fajne jeziorko, tylko turystów za dużo. Pływający targ, to jakiś cyrk raczej, a nie targ.
Samo Kalaw jest takie sobie, ale baaardzo polecam trek w okolicznych górach, rewelacja.