wrocilam pare dni temu z Kambodzy. jestem oczarowana zabytkami, ludzmi. Ich serdecznoscia. Duzo mlodych ludzi ( ludzi starszych jakby wogole nie bylo) a dzieci sprzedajace pamiatki sa urocze. Kazde chce cos sprzedac a nie zebrac. Cos oferuja turyscie nawet "najglupsza" pamiatke. Poplynelam na jezioro tonle sap rive i zycie tych ludzi bardzo mnie wzruszylo. A perla Siem Reap wzbudza moj zachwyt. sadze,ze za pare lat wiele zabytkow ulegnie zniszczeniu porzez rozbudowe duzych hoteli. Z pewnoscia jeszcze tam wroce. podrozniczka