To prawda, ze My Son niszczeje, ale i tak swiadczy o wspanialosci dawnej kultury. Mi sie podobalo i polecam odwiedzic.
Miasteczko ok, a szczególnie japoński most i plaze. Wynajetym skuterem jedzie sie na jedna z najpiekniejszych plaz na swiecie z Hoi An ok. 15 minut. Zdecydowanie odradzam jedną z restauracji z Lonely Planet - Bale Well. Jest por prostu okropna, brudna, a wlascicielka Miss May wyciera spoconym gosciom twarz scierką. Horror! Polecam natomiast restauracje w hotelach przy drodze na plaze, sa swietne!
Dla mnie najlepsze miasto w Wietnamie. Nie ma tu zbyt wielu turystow i mozna do woli wietnamizowac sie :) A Chinska Plaza jest...no...musisz ja obejrzec:)
Świetny dwudniowy trek z prawie pustą trasą. Po drodze pięciotysięczniki. Przepięknie
Mieszkałam tu kilka miesięcy i pracowałam.Teraz jadę ponownie,nie mogę się już doczekać spotkania z międzynarodowym towarzystwem w azjatyckim klimacie,egzotycznych zapachów i smaków,przerażliwie hałaśliwych dżwięków klaksonów na każdym kroku,przecudnej przyrody,intrygującej kultury.
M.J
Miasto bardzo nieciekawe. Nie polecam planować tam żadnego zwiedzania. Nie bardzo jest tam również gdzie zjeść coś smacznego. Jeśli musisz tam pojechać (np. ze względu na wylot samolotu) przyjedź tam mozliwie najpóźniej, a najlepiej przenocować gdzieś w okolicy - sama Kerala jest pełna pięknych małych miejscowości.
Polecam przepłynąć się Houseboat'ami - to chyba najciekawsza forma noclegu. Ale wydaje mi się, że jeden dzień zupełnie wystarcza, żeby popływac kanałami. Piękne widoki i przyjemne wycieszenie...
Niestety przytłaczająca atmosfera Agry trochę przyćmiła efekt Taj Mahal... W prawdzie mieszkaliśmy w Hotelu "z widokiem", ale Hotele w Agrze są jednymi z najgorszych w Indiach jakie spotkałam... Jeśli pogoda nie dopisuje - nawet sam Taj Mahal nie zachwyca... Ale ja jestem bardziej zwolenniczką życia ulicznego niż zwiedzania grobowców... Tym niemniej moim zdaniem można sobie Agrę odpuścić jesli ma się niewiele czasu...
Miasto o ciekawej architekturze ale tak oblegana przez turystow, iz trudno dostrzec jego piekno. Jak dla mnie jest to miejsce zbyt komercyjne, przepelnione sklepami z pamiatkami i calkowicie nastawione na chinskich i zagranicznych turystow.
Uwielbiam Szanghaj. Jest to miasto, ktore mozna nazwac kompromise pomiedzy Azja a Zachodem. Tetniaca zyciem metropolia, ktora laczy w sobie historyczna architekture z nowoczesnoscia. Kazdy tu znajdzie cos dla siebie: sa tutaj wspaniale galerie, muzea, swietne restauracje (kuchnia, ktora lagodnie traktuje nasze kubki smakowe), roznorakie sklepy i ciekawa architektura (Bund, Pudong czy Koncesja Franuska). Do tego metro, ktore bardzo ulatwia poruszanie po miescie. Goraco polecam.
maksymalnie na jeden dzien,a najlepiej przejazdem sie zatrzymac. Miasteczko tak turystyczne i komercyjne, ze nie czuc klimatu Chin. Sklepy, Sklepiki i knajpki no i tlumy turystow! Aby zobaczyc prawdziwe Chiny lepiej wyrwac sie gdzies dalej, poza mury tego historycznego miasta.
Sliczny park i jezioro. Polecam rowniez rzezby buddy i kompleks parkowy przy swiatyni Lingyin.
Fantastyczne miejsce.
Jak to często bywa w Iniach Varanasi to mieszanka magii, syfu i chaosu, ale w przypadku Varanasi dominuje magia. Jedno z najbardziej niesamowitych miejsc jakie kiedykolwiek widziałam.
Pierwszy raz w azji i trafiło na południowy wietnam.
Jako kobieta, bałam sie szoku kulturowego...fakt smród , brud, mnóstwo śmieci , brudne morze...ale polubilam to miejsce, życzliwych ludzi , pyszna kuchnie...
Strach miał wielkie oczy.
Bardzo polecam.
W maju udało nam sie trafić , ze jako jedyni bylismy w resorcie.
Biała plaża w miarę czysta woda na uboczu mui ne.
W centrum dość brudne plaże i syf we wodzie, albo wogóle brak plaży. Radzę sprawdzać.
Polecam knajpke moon- najlepsze jedzenie.
I zamiast roweru, (odpadają pedały notorycznie) lepiej od razu wziąć skuter i zwiedzac.
Jedno z najpiękniejszych miejsc na ziemi!! Mozna poczuć się jak w raju! bardzo mało białych ludzi, za to baaaardzo dużo Chinczykow. Dostac sie tam mozna z Chengdu przy czym drogi są kręte a kierowcy autobusów zachowują sie jak na wyścigach F1 przez co żołądek się buntuje. W tym roku za wstęp płaciło sie 220 yuanow za jeden dzien (dla studentów znizki), ale i tak NA PRAWDE WARTO!! jezeli dogadasz sie z miejscowymi możesz tanio nocowac w parku, mimo że jest to teoretycznie zabronione. Biletów na autobus po parku nikt nie sprawdzal nam, ale podobno zdarzaja sie kontrole.
Bardzo dobre miasto zeby zacząć swoją podróż po Chinach i troche otrząsnąć sie z szoku kulturowego.
To co mogę zdecydowanie polecić to całodniowa wycieczka do Pałacu Letniego królowej Cixi, na prawdę piekne budowle, park. Mnie osobiscie nie zachwyciło zakazane miasto ani świątynia niebia, ale to tylko moja opinia. Zdecydowanie polecam wybrać się na mur chinski na własną rekę (Mutianyu/Jinshaling) - jeżdzą tam bezposrednia autobusy z pekinu, mało ludzi, piekne widoki a cała wyprawa będzie kosztowała Was 100Y a nie 250Y...