Parę zabytków jest całkiem fajnych, ale Chińczycy nie należą do najmilszych, nikt nie mówi po angielsku, wszystkie napisy po chińsku, wszędzie panuje straszny tłok. Byłam raczej rozczarowana, ale jak mówię, nie można Chinom odmówić posiadania kilku naprawdę fajnych miejsc.