Zachecam do udania sie nie do Manali, ale do wioski Vashisht polozonej nieco wyzej( 50 rupii za riksze). Jest to malutka miejscowosc, bardzo spokojna i bardzo hippie :) "swieci mezowie" zachecajacy do palenia z dymiacych bong to tutaj codziennosc. Ponadto znajduja sie tutaj gorace zrodla, w ktorych mozna sie kapac, jest masa klimatycznych knajpek i hoteli, a ponadto rozciaga sie przepiekny widok na gory. polecam ! :))