Chiny to jedna wielka atrakcja,niepowtarzalni ludzie,atrakcje ktorych nigdzie nie spotkacie na swiecie Warto wydac troche pieniedzy aby to zobaczyc chociaż w czesci.
Żałuję, że nie mogłem być dłużej. Samo miasteczko jest urocze i takie bardzo senne jak na standardy Indochińskie. Cisza wśród dookolnych wiosek, przepiękne Góry Marmurowe, plaża i setki różnych warsztatów gdzie bez skrępowania można podglądać pracy rzemieślników. Chcę tu jeszcze wrócić i mam nadzieję, że dalej bedzie to wyciszona oaza akurat na wypoczynek
Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem jest samodzielna wyprawa bez dzikiego tłumu turystów, którzy odzierają to miejsce z autentyzmu a przydają mu komercję. Jeśli miałbym być tam jeszcze raz to wybrałbym się z góralem. Widoki wspaniałe, ludzie powoli manieryzują się ale myśle, że jeszcze długo będzie widać folklor ten autentyczny
W cieniu wielkiego Angkor. Wspaniała baza do wypadów nad Tonle Sap jak i do dżungli. Ale i po samym Siem można się powłóczyć i jest fajnie. Najbardziej mi doskwierał upał mimo iż bylem tam w marcu a co się dzieje teraz strach pomyśleć ale mimo to polecam
Znakomicie działa na skołatane nerwy aczkolwiek procedury np wymiany walut przypomniały mi że kiedyś u nas były książeczki walutowe i takie różne bzdury. Ale poza tym żyje się w zwolnionym tempie. Ludzie nie są namolni i po hałaśliwym Wietnamie dało się wyluzować