Magiczne miejsce jakich wiele w Chinach . Troche duzo ludzi. Chcialoby sie tam wrocic i byc wieczorem , gdy jest juz pustawo
Magiczne miejsce . Niesamowite wrazenie robi wieczorny spektakl - Impresje z Yangshuo na wodzie , wokol gory i ksieżyc , to rzeczywiscie przeneisienie w czasie .Oczywiscie koniecznie rejs stateczkiem z Giulin oraz leniwy spływ na rzece Li wsrod bambusow Feniksa
Jesli ma sie troche czasu mozna wpasć na jeden dzien z Hong Kongu . Cos innego na zakończenie podrózy po Chinach . Czesc portugalska ciekawa i nastrojowa , szczegolnie wieczorem ; nowoczesne dzielnice i kasyna amerykanskie bezguscie , przynajmiej dla Europejczyka . I te dzikie tłumy Chinczykow grajach w kasynach o bardzo wysokei stawki...
Terakotowa armia czywiscie ciekawa , dzielnica muzulmanska równeiz . Ale w pamieci utkwiła mi bardzo rowniez Pagoda Dzikeie Gesi i długi spacer poznym popoludneim po murach miejskich. Kazdemy kto che poznac troche historie tyvh miejsc polecam fascynujaca 3 tomy w serii "Talizman z nefrytu" Jose Freches'a ( pewnie znacie ). Bylam tam tylko 2 dni - zdecydowanie za krótko....