JAk dla mnie najlepsze kąpielisko w jakim mialem okazję sie zanurzyć,rewelacyjna aksamitna turkusowa woda,piaszczyste dno i wspaniale fale ale tylko w jednej z 17 zatok istniejacych na tych dwoch wysepkach i tylko jesli zawitamy tam przed poczatkiem marca kiedy wszystko sie uspokaja za wyjatkiem turystow. Wizyta tam wlasnie w lutym ma swoje zalety,nie ma tloku,ceny promocyjne,tubylcy mniej znuzeni....niestety jesli trafimy na bardziej wietrzna pogodę przeplyniecie tych 22 km niewielką łódką może co poniektórych z lekka przerazic,ale ostatecznie nawet w przypadku wywrotki woda jest na tyle ciepla ze spokojnie winnismy dotrwac wyłowienia przez ekipę ratunkową,dobrze jest wszakze miec bardziej wartosciowe rzeczy przy sobie solidnie przymocowane i zabezpieczone przed woda morską.Niestety z roku na rok jest minimalnie jakby gorzej,morze bywa zanieczyszczoneodrobinami ropy lub nawet plastikowym smieciem w nieduzych ilosciach,ulubione knajpki zniszczone monsunowi wiatrami nie zdazyly sie jeszcze otworzyc a nawet wrecz odbudowac,dziewicza sciezka via local jungle okazuje sie byc juz highway dla quadów,Chinczycy coraz bardziej arogancko panoszą się tu i owdzie....no coz lepiej juz bylo i trzerba sie chyba do tego przyzwyczaic lub poszukac innego jeszcze nieodkrytego przez TUI raju o co w Malezji akurat nienajtrudniej.Wciąż jeszcze......