Bardzo przyjemne miejsce żeby się kilka dni polenić. Miasteczko senne acz czarujące. Plaże ładne choć kiepsko raczej z godziwym miejscem do spania za małe pieniądze.
Zapiera dech w piersiach. Jedno z najładniejszych miejsc jakie kiedykolwiek widziałam. Warto wybrać się "wgłąb" plantacji na parę godzin.
Jedyne co może zachwycić to fakt łączenia się w tym miejscu trzech wielkich wód. I mnie zachwyciło :-)
Rozlewiska - rewelacja - trzy godziny łodzią. Bardzo dobre połączenie promem/statkiem cokolwiek to jest do Allapay - cały dzień z zieleniną dookoła.
Zachwycające z uwagi na spektakl Kathakali. Poza tym miasto nieciekawe - stara część warta spędzenia popołudnia.
Niesamowite miejsce jeśli ma się wyobraźnię. Przepiękne zabudowania rozrzucone na dużym obszarze.
Kochaj albo uciekaj po jednym dniu. Poza Wyspą Elephanta nie warte funta kłaków. I problem nie w tłumie czy przypadłościach typowo miejskich. Po prostu brzydactwo - stacja przesiadkowa i nic więcej.
Zachwycające - infrastruktura drogowa! I to niestety jedyne. Warte zobacznia niektóre "atrkcje", choć ogólnie rzecz biorąc to takie sobie to wszystko. Średnia wychodzi na fajne.
Ogrom historii na przestrzeni kilkunastu kilometrów. Warte zobaczenia. Co świątynia, to inny charakter i architektura. Wyprawa na caly dzień rowerem wystarczy.
Ostrzegano mnie że wyjadę jeszcze szybciej niż wjadę. I to prawda. Miasto wyjatkowo nieciekawe. Szkoda czasu.
Cytadela kiedyś musiała byc zachwycająca. Obecnie się wali. A to co się remontuje przybiera postać cepelii z plastiku. Dramat. Warta uwagi jedynie piekna światynia na terenie kompleksu.
Warto zobaczyć i trochę pobyć.
Przepiękne stare drewniane domy - w niektórych można wynając pokój, co polecam (uwaga na niskie stropy ;)
Niestety poza architekturą turystyczna komercja, że aż oczy koli.
Misato koszmarne. Część mieszkalna do wytrzymania, natomiast dzielnica turystyczna pożal się boże. Siem Reap nalezy traktować tylko jako noclegownię i bazę przelotową
Zachwyt to jedyne co może się tam przytrafić.
Przystłaczają i przeszkadzają wściekłe tłumy turystów, ale i tak warto zacisnąć zęby.
Magiczne miejsce i już.
Polecam połazić piechotą między świątyniami, zamiast jeżdzić tuktukiem.