Cudo - żywe średniowieczne "muzeum", jakby teatralna dekoracja - aż dziw że nie pojawiają się postacie z baśni 1000 i jedne nocy ... warto jeszcze raz pojechać i poszukać. Pozdrawiam
Przyjemne miejsce na 2 dni. Pojechaliśmy zobaczyć głównie wodospady Erawan. Jest oczywiście most... Natomiast warte polecenia jest muzeum linii kolejowej, której elementem był ten most i historia znana z filmu "Most na rzece Kwai". Muzeum znajduje się tuż przy cmentarzu.
Nocowaliśmy na rzece w Sugar Cane Guest House. Fan+ciepla woda+piękny widok za 400 BHT.
Mocno skomercjalizowana. Ludzie jakby mniej przyjemni. Byliśmy 2 dni i pojechaliśmy gdzie indziej. Masa niemców i szwedów. Ceny wycieczek stosunkowo wysokie (np. dzien snoorkowania z łodzi to 1200bht za osobe - za to samo na Koh Lipe kilka dni wczesniej placilismy 650bht).
Warte zobaczenia jest stare miasto.
Miejsce z tak zwanych "Must see". I rzeczywiście warto. Trochę tłoczno. Tu oprócz turystów widzieliśmy sporo Tajów, którzy pielgrzymują do tego miejsca. Z tarasu widokowego widać panoramę Chiang Mai.
Zdecydowanie warto. Bardzo mało turystów. Największą świątynię zwiedzaliśmy sami. Nie widzieliśmy nikogo poza mnichami.
Tak to piękny kraj...nie skażony cywilizacją euroamerykańską....pozostaje dziewiczy, piękny , pełen egzotycznych zabytków dzięki m.in. izolacji i rządzą tej tzw. junty. Ludzie wspaniali...jak i Polacy byli kiedyś wspaniali...zanim wleźli tu kapitaliści. Tak trzymaj Birmo.!!!.... krajem i tak musi ktoś rządzić...a urok Wasz polega na prostocie i obcowaniu z naturą. Zachodnie koncerny jeśli kiedyś tam wejdą przekształca ten kraj w kupę szklano-plastikowej tandety.... Tak trzymaj Birmo.....nie ma tak na tym świecie, żeby wszyscy byli bogaci...cieszcie się swoja "prawdziwa ludzkością".... Jesteście wspaniałymi ludźmi ....nie dajcie się nigdy namówić na kapitalizm, czyli poróżnienie dla MAMONY.....zniszczy w Was wszelkie odruchy przyjaźni i miłości do człowieka..... Tak trzymaj birmo....cudowny kraj....tak jak niegys nasze strzechy i furmanki....
A ja się nie zgodzę z md. Można znaleźć białe i czyste plaże. Trzeba jednak wypożyczyć skuter i przejechać się po wyspie. Co do cen to rzeczywiście wahają się pomiędzy 10-30 $. My zaszaleliśmy, znaleźliśmy chyba najfajniesze miejsce na Long Beach (Beach Club - 30$). Znajduje się na samym końcu Long Beach, dlatego wypożyczanie skutera to dobra opcja :)
Jak się tam dostać? Najwygodniej samolotem liniii Air Mekong z Sajgonu. Inna opcja to prom (wodolot), szczególnie popularna, jeśli podróżujesz z Kambodży.
Miasto na pustyni. Zimą potrafi być ciepło lub przeraźliwie zimno. Ludzie życzliwi, sympatyczni. Hala sportowa duża, basenu nie polecałbym. Park (ogród) Golshan jest sympatycznym miejscem, gdzie atrakcją są króliki, gęsi i pelikany. Największą atrakcją jest sanktuarium - grób Alego, brata imama Rezy. Ten drugi ma grób i sanktuarium w Meshedzie. Sankuarium jest naprawdę piękne, a nocą pieknie oświetlone. W marcu 2012 w niedziele i wtorki latał samolot z i do Teheranu (1h40\' lotu).