Niesamowite miejsce. Miedzy wyspami są piaszczyste przesmyki, ale podczas przypływu znikają i tworzą się trzy oddzielne wyspy. Turystów widać w ciągu dnia. Odwiedzają wyspę przypływajac promem.Wieczorem odpływają i na wyspach zostaje "kilka" osób. Całymi dniami można leżeć na wodzie i obserwować życie poniżej. Podczas nocnego nurkowania można spotkać ogromnego żółwia.Do tego wszystkiego można zamówić tajski masaż. Wrócę na Nangyuan......
Pyszne jedzenie. Piękna plaża. Ciekawe nurkowania. Wszedzie uśmiechnięci ludzie.
Byliśmy z dwójka naszych dzieci. Chiny nas zachwyciły. Czysto, przejrzyście z doskonałą komunikacja do wszystkich zabytków, "które trzeba zobaczyć". Z jednej strony metropolia, a z drugiej Zakazane Miasto... I Wangfujing Dajie. Warto, naprawdę ciężko znaleźć miejsce, które by nas rozczarowało w tym ogromnym mieście.
Terakotowa Armia, którą trzeba zobaczyć i dzielnica muzułmańska to już wystarczające powody by odwiedzić Xian. I ludzie, którzy sa bardzo przyjaźni. A sama podróż pociągiem do Xian... Dla tych kilku chwil na dworcu, wiem ze wszystko co przeżyliśmy będzie w naszej pamięci na zawsze :)
Ja osobiście zakochałam się w tym miasteczku. Miałam okazję być w nim przez 5 dni. Może troszkę tłoczne ale za to pyszne jedzenie podane bardzo przyzwoicie (nie tak jak w Hanoi), pyszne soki ze świeżych owoców. Niedaleko bardzo czysta, ładna i spokojna plaża, można naprawdę odpocząć:) Ja jestem bardzo zachwycona. Wróciłabym tam z chęcią jeszcze raz:) A sajgonki o nazwie "BlueRiver" w jednej z knajp po tej "gastronomicznej" części HoiAn wręcz niezastąpione:)