Pomimo wszędobylskich krów oraz brudu miasto jest rzeczywiście wyjątkowe. Niesamowite wrażenie zrobiły na mnie płonące zwłoki oraz ludzie, którzy głęboko wierzą, że Ganges jest świętym miejscem. Wąskie uliczki, kolorowe budynki i ghaty o wschodzie i zachodzie słońca- to trzeba zobaczyć!
Miasto bardzo zatłoczone,brudne, pełno pielgrzymów. Jednak świątynia na środku wody jest imponująca! Cały kompleks jest piękny i zadbany. Nie tylko można spędzić tam całą noc, ale również zjeść dobre indyjskie jedzenie za darmo;) Niedaleko od Amritsaru znajduje się granica z Pakistanem, gdzie codziennie odbywają się krótkie pokazy "przyjaźni" między państwami, aczkolwiek odniosłam przeciwne wrażenie.