Miejsce ogólnie fajne. Jeśli szukacie bungalow-ów na płazy to ich tu nie ma. Wschodnia część wyspy zaludniona przez tubylców zajmujących się rybołóstwem. Na zachodniej części dwie plaże,przy których istnieje możliwość zakwaterowania. Byliśmy tu w lutym. Pogoda była super. Życie zamiera około 23.00. Dwie knajpy na krzyż. Na wyspie jest jeden bankomat i jeden sklep z alko. Skuterkiem można objechać dokładnie wyspę w jeden dzień.
Dobre miejsce na krótki przystanek w podróży po Malezji. Plantacje herbaciane to zdecydowanie największa atrakcja. Warto zrobić sobie jednodniowy trekking po okolicy.
byliśmy 2 dnia i wcale nie było to jak "lizanie lizaka przez papierek" ;) Warto zobaczyć, poczuć, usłyszeć, choćby na krótko. Canopy Walk - super sprawa, nocne wyjście w dżunglę z przewodnikiem - również. polecamy