Światynia jest OK, ale poza tym miasto tonie w smieciach, w hotelach na kilogram wagi gościa hotelowego przypada jedna tona wagi karalucha... Pozytywnym jest fakt, że w świątyni toczy się normalne hinduskie życie, ludzie są mili i zaczepiają cie nie po to, by coś ci sprzedać, tylko dlatego, że się tobą naprawdę interesują. Niemniej - do najciekawszej części światyni maja wstęp tylko Hindusi... a poza tym ładniejszy obiekt jest w Thanjavur. Kolorowane figury na gopurach świątyni troszkę psują efekt. Otoczenie obiektu utrudnia zrobienie dobrego zdjęcia. Podsumowując - można tu wpaść rankiem jednego dnia, po to by wyjechać tego samego dnia wieczorem.