W Krabi byliśmy w sierpniu 2008 roku, w hotelu Sheraton Krabi, stołowaliśmy się w pobliskich restauracyjkach często w tzw. niskim sezonie otwartych tylko dla nas, wspaniałe miejsce na spokojne wakacje, piękna okolica, świetne wycieczki łodziami, kilkaset metrów od hotelu mały skwer handlowy z pięknymi nietuzinkowymi pamiątkami (właściciele to Noom i Nam), wspaniałymi tajskimi masażami, bardzo mili i przyjaźni ludzie, najpiękniejsze moje wspomnienia z wakacji.
W drodze powrotnej warto zatrzymać się na kilka dni w Bangkoku, jakże różnym od Krabi, wielkim i tętniącym życiem, koniecznie trzeba zwiedzić najważniejsze zabytki, jak również zrobić zakupy w największych centrach handlowych Siam Paragon i Central World, w jednym z nich w podziemiach jest jedno z największych oceanariów w południowo-zachodniej części Azji.
Bardzo chciałabym tam znowu polecieć...