Witam, dla mnie Indie są rewelacyjnym krajem (mimo śmieci i innych rzeczy). Bylam na Goa. Przez pierwsze dwa dni szok kulturowy. Potem zachwyt. To kraj totalnych kontrastów, ale i niesamowitej skali barw. W Polsce jest strasznie szaro! Ponadto mieszkańcy Goa są przemili i przesympatyczni, promieniuje od nich ogromna szczerość i radość. Nic udawanego z chęci np. zysku (sprzedaży czegoś). Bialy czlowiek uważany jest tam za ewenement. Przynajmniej mnie jako blondynkę fotografowano i oficjalnie i ukradkiem. Ale gdy podchodzą prosić o wspólne zdjęcie robią to tak grzecznie i sympatycznie, tak uprzejmie, że nie sposób odmówić. Bardzo mile wrażenia ogólnie. Polecam.
Koh Lipe.... no cóż. W pierwszej chwili po przypłynięciu zabrakło nam słów. Woda koloru marzeń, plaże ze snów, przyroda i odmiennego wydania egzotyka... Po raz pierwszy w życiu odnaleźliźmy miejsca w których mogliśmy być zupełnie sami. Polecam poza wysokim sezonem - inaczej urok tego miejsca może prysnąć
No cóż - być w Tajlandii i nie wpaść na Phi Phi? Warto żeby zobaczyć Maya Bay, Phi Phi z góry (widok morza przedzielonego wąskim skrawkiem lądu godny polecania), karmienie dzikich małp oraz spacer po typowym tajskim targu. Niestety chwilami miejsce bardziej przypomina wieczór w angielskiej metropolii dla niewychowanych angielskich zapijaczonych nastolatków. Warto zobaczyć - ale nie zatrzymywac się na dłużej niż 2-3 dni
Hmmnn - no może miejsce znane dla większości jednak dla tych którzy przylatują do Tajlandii i zostają tylko na Phuket powiem, że nie znają wogóle tego kraju. Tłumy ludzi i zabawa w klubach to rzeczywiście norma dla wielu miejsc Tajlandii jednak poza tym brakuje tutaj tego czegoś co daje prawdziwy smak, zapach i atmosferę tego cudownego kraju.
Dobre miejsce wypadowe na wycieczki kajakowe po lagunach i jaskiniach
Ludzie dzielą się na tych którzy niecierpią Bangkoku lub kochają te miasto.
Ja należę zdecydowanie do tych drugich. Dla mnie Bangkok jest obrazkiem Azji... najbardziej magiczna stolica w jakiej kiedykolwiek byłam. Smak, zapach, hałas, smog, tłumy, korki, bazary, łodzie, jedzenie na ulicy, architektura... nie można ominąć tego miejsca