Chiang Mai
Chiang Mai jest największym i najważniejszym miastem północnej Tajlandii, jest ważnym centrum kulturalnym i religijnym, słynie z przyjemnej atmosfery i pięknej scenerii. Położenie wśród gór sprawia, że klimat nie jest tu tak męczący, jak na połudnu kraju. Miasto obfituje w świątynie, muzea, bazary, knajpki, restauracje i wiele innych atrakcji.
Chiang Mai od lat jest słynną turystyczną mekką, obowiązkowym punktem programu każdej wyprawy, o ile wyprawa w ogóle zechce zobaczyć w Tajlandii coś więcej, niż tylko plaże. Wielu expatów z Europy, czy Ameryki decyduje się właśnie tutaj rozpocząć swoje nowe życie w Azji.
Atrakcje
Jedną z największych atrakcji Chiang Mai są liczne świątynie, jest ich ponad 300, a wiele zasługuje na miano najpiękniejszych w kraju, szczególnie Wat Phra Singh, Wat Phrathat Doi Suthep, czy Wat Chedi Luang.
Świetną okazją do zaopatrzenia się w pamiątki są liczne bazary (także nocne). Są one efektowne i nieźle zaopatrzone, ale trzeba się mocno targować, bo duża liczba kupujących turystów znacznie zawyża ceny.
Bardzo popularnym sposobem na spędzenie czasu jest uczestnictwo w jednym z wielu kursów, w Chiang Mai można nauczyć się gotować (kuchnia oczywiście tajska), tajskiego masażu, kick-boxingu, albo poznać podstawy buddyzmu.
Tutejsza nocna scena rozrywkowa należy do najlepszych w kraju.
Chiang Mai jest doskonałym miejscem do rozpoczęcia treku w okoliczne góry oraz dżunglę, wiele agencji turystycznych organizuje wyprawy w różnych opcjach, jedno lub wielo dniowych. Możliwe jest między innymi odwiedzenie mniejszości etnicznych - plemion górskich, spływ tratwą po rwącej rzece, przejażdżka na słoniu.
Około 35km za miastem, w San Kamphaeng, znajdują się całkiem efektowne i warte odwiedzenia gorące źródła.
Jak się dostać do Chiang Mai
Chiang Mai posiada niezłe połączenie kolejowe i autobusowe z Bangkokiem, podróż powinna trwać jakieś 9-12 godzin. Szybciej można się tu dostać samolotem, także w lotach międzynarodowych.
Opinie o Chiang Mai
neronekwitam serdecznie : troszkę zwiedziłem Indochiny ale Chiang Mai to numer 3 w moich podróżach 1 Yangshuo 2 Sapa 3 Chiang Mai : spokój cisza zieleń , bazar plemiona góra Doi Thusep gorące źródło , JEDZENIE !! numer 1 polecam zupę kokosową Tom Gha Khai tylko wcześniej powiedzcie czy chcecie z chili ??? więcej w blogach chętnie pomogę jak macie jakieś pytania pozdrawiam neronek http://neronek.geoblog.pl/ Birma Tajlandia http://neronek5.blog.onet.pl/ Tajlandia -Kambodża-Laos: http://darekneronek.blog.onet.pl/ Wietnam-Tajlandia: http://neronek2.blog.onet.pl/ Singapur-Borneo-Malezja- http://neronek41.blog.onet.pl/
RenataSamo miasto na początku może rozczarowało ale później "łapie się" klimat. Warto odbyć wycieczki po okolicach: świątynia Doi Suthep, farma motyli i orchidei, mini treking w wioskach, spływ Mekongiem, przejażdżka na słoniach, gorące źródła. Jest co robić.
DJte uliczki, gwar... choć dłużej niż 2 dni nie ma co zostawać. Polecam targ z jedzeniem który otwiera się w porze kolacji gdzie na straganach prowadzonych przez całe rodziny można zjeść przepyszne jedzenie :-)
KMimo dużej ilości turystów i tak znajdziesz miejsce dla siebie. Oprócz świątyń w mieście polecam Night Bazar i walki Muay Thai. Nie chodzi o same walki ale klimat tam panujący. Około 40 minut od centrum (tuk-tuk) jest miejsce gdzie można pochodzić wśród tygrysów (Tiger Kingdom). Polecam park linowy w dżungli. 3 godziny jeżdżenia w miedzy koronami drzew (Flight of the Gibbon). Dodatkowo trekking na słoniach, whitewater rafting i bamboo rafting. Hostele polecane przez LP są oblegane, więc warto szukać coś nowego. Pyszne jedzenie.
Karinawsluchac sie w dzungle..! ale nie z 10os wycieczka po utartych szlakach z jazda na sloniu czy splywem tratwa. to nie o to chodzi...poczuj w sobie odkrywce:)
tiniMiasto w którym człowiek czuje sie jak w domu. Night Bazar oraz przerażająca Sunday walking street (przerażająca z tego względu że można tam spędzić 3 godziny i dalej nie widzieć wszystkiego:). Cudowne masaże stóp na ulicy za całe szalone 60 B za pół godziny oraz kochana Pepermint coffee z rewelacyjnym jedzieniem zarówno europejskim jak i tajskim. 3- dniowa przechadzka po dżungli z dziwnymi specyfikami do palenia w wioskach oraz wodospadami zamiast prysznica to jest już jawna rozpusta i rewelacja!!! Kto nie był ten trąba;)
JustynaBardzo przyjemne, ale nastawione na turystów, przez co traci na "tajskości". Night-bazar - warto tu zrobic zakupy. My odłożyliśmy zakupy na później i żałowaliśmy ponieważ w innych miastach nie znaleźliśmy juz tego co w Chiang Mai. Szczególnie polecam trek po górach - nawet taki 2-3 dniowy - nocleg w małej wiosce w środoku dżungli, pełnia ksieżyca - to były najwspanialsze chwile pobytu w Tajlandii. Ciepłych źródeł nie polecam. Strata pieniedzy, 2 baseniki z gorącą wodą i największa atrakacją jest uwaga.....ugotowanie sobie jajek w tych zbiornikach. Nawet nie można sie w nich pokąpać. Na targu nocnym warto znaleźć jadłodajnie z Azjatyckimi specyfikami - pyyyyszne i niedrogie.
Tomek - GdańskBaza hotelowa bardzo zróżnicowna, jedzenie cud-miód, wielki wybór wycieczek, niestety nigdzie nie można wybrać się bez przewodnika, nie ma takich tras po górach jak w Zakopanem. Bardzo wielu naciągaczy więc zanim się cokolwiek kupi, lepiej spytać jakiegoś białego. Polecam Night-bazaar ! Raj dla kupujących, prócz świątyń polecam show transwescytów, tradycyjną koleację z tajskimi tańcami, masaże a przede wszystkim jedzenie , baaardzo spicy :-) Lepiej wybrac się przed sezonem turystycznym, taniej i spokojniej !
Szymonciekawe ... choć są miejsca gdzie pośród "białych" tłumów trudno znaleść Tajlandczyka polecam galerie rysowników węglem - w centrum ... dla miłośników sztuki będzie to ekstaza !!! Ci artyści są genialni!! - chyba najwięcej czasu spędziłem właśnie tam :-)
