Opinie o Vang Vieng
Zachwycającei co z tego, że sporo turystów? rower pod tyłek i po kilkunastu minutach gwarantuję, że żadnego już nie spotkasz:) góry piękne, jaskinie niesamowite. a po powrocie pyszne jedzenie i serial Przyjaciele 24/7 :)
ZachwycająceVang Vieng to nie miejsce do zasilania się pizzą i oglądania tv, dlatego nie dałam opinii "nieciekawe".. to miejsce jest magiczne, jedyne w swoim rodzaju i niesamowicie ciekawe przynajmniej z powodu setek jaskinii wokół wioski!!! my zwiedzaliśmy na rowerze ale tym co umieją polecam motor ponieważ da się wygodniej przemieszczać po drogach. sama wioska jest przygotowana pod turystę a szczególnie obrzydziły mnie stoiska z alkoholem i skakaniem do wody dla tych uprawiających "tubing" - niebezpieczne i mnóstwo hałasu. "zachwycające" są zachwycające jaskinie wokół!
Takie sobieMnie VV rozczarowal przyjechalem zobaczyc prawdziwy Laos a nie mase turystow w miescie zrobionym pod turystow. Jesli lubisz klimat miasteczek typu Zakopane w szczycie sezonu z knajpkami, turystami i roznego rodzaju imprezkami dla turystow to jak najbardziej VV w innym wypadku omijac z daleka . Moim zdaniem Laos jest za daleko od domu zeby tracic czas w takich miejscach gdy prawdziwy Laos czeka
FajneKolejne fajne miejsce na wypoczynek w rajsko-wiejskim klimacie.
Takie sobiemnie przeraził tłum białych "osadzonych" w rejonie rozrywkowym VV. Spęd młodych imprezowiczów, którzy przyjechali do laosu po to żeby pić, jarać i ...
smutne ...
Laotańczycy muszą patrzeć na to i niestety akceptować...
polecam wyprawy na rowerach za miasto.
Super widoki, jaskinie i im dalej tym lepiej :)
ZachwycającePolecam rafting górką rzeką.
FajneZbyt wielu turystów. Gdyby nie przecudowne widoki miasteczko to należałoby raczej omijać na trasie. Jeśli ktoś tak jak ja nie przepada za natłokiem turystów radzę omijać główną ulicę, gdzie co krok wyrastają coraz to nowsze hoteliki i restauracyjki oferujące "Przyjaciół" i "The Simpsons" a także mnóstwo hitów amerykańskiego kina jak "Piraci z Karaibów" i "Spiderman"
ZachwycająceJestem wlasnie w Vang Vieng. I zostaje jeszcze tydzien.. Ilosc bialych turystow jest zastraszajaca. Z nadwyzka rownowaza to jednak widoki, sporty i farma- 3 km od Vang Vieng gdzie wolontariusze m.in. ucza miejscowych angielskiego. Bardzo fajny klimat- a wieczorem dla glodnych Happy Pizza...
FajneMałe miasteczko, baaaardzo komercyjne, ale jak ktoś lubi spędzać wieczory oglądając amerykańskie filmy (w niemal każdej wersji językowej), jeść pizzę i zachwycać się tego rodzaju egzotyką- to musi tam pojechać! Okolice są rzeczywiście wspaniałe i malownicze, warto jednak wypożyczyć motor lub rower i pojechać zaledwie kilka kilometrów obok trasy proponowanej w przewodniku- wtedy naprawdę można poczuć czym jest egzotyka!
Bardzo fajneczad i luz, oponki na rzece są najlepsze, wodospady raczej srednie
ZachwycająceMiałem ominąc to miejsce na swojej trasie, ale dobrze że tego nie zrobiłem. Może i trochę komercyjne, ale jak się wejdzie wgłab lądu - bajka. Najfajniejszy spacer jaki w życiu odbyłem. Szczególnie polecam kąpiele w rajskich oczkach wodnych oraz jaskinię do której wpływa się koniecznie z latarką.
Bardzo fajnePrzyjemne miejsce na relax, polecam spływ mekongiem, ciepła woda, piwko i słońce robią swoje. Dużo fajnych knajpek, gdzie można spotkać ciekawych ludzi. Może i komercja, ale mi się podobało.