Si Phan Don
Mianem Si Phan Don określa się dość duży obszar obejmujący fragment rzeki Mekong oraz znajdujące się na niej wyspy, których jest podobno aż 4 tysiące. Tylko niewielka część tych wysp jest zamieszkana, ale znajdujące się na nich osady rybackie, wioski, kolonialne budynki, mosty, a także wodospady, oczka wodne, plaże, poletka ryżowe oraz dżungla sprawiają, że jest to jedno z najbardziej malowniczych miejsc w Laosie i w całej Azji Południowo-Wschodniej.
W okolicy można spotkać bardzo rzadki okaz delfina rzecznego. Miejscowi rybacy bardzo chętnie zabierają turystów na bezkrwawe polowania.
Don Khong, Don Khon, Don Det
Don Khong jest największą i najbardziej zurbanizowaną wyspą, ma elektryczność 24 godziny na dobę i jeżdżą po niej nawet samochody. Tutejsze hotele mają najwyższy standard z całego Si Phan Don. Sama wyspa jest średnio ciekawa, ale ma za to dobre połączenie autobusowe oraz rzeczne z Pakse.
Najpopularniejsze wśród backpackersów, posiadające prostą infrastruturę ale bardzo malownicze, są połączone mostem małe wysepki Don Khon oraz Don Det. Można się na nie dostać łodzią z Don Khong albo z Ban Nakasong.
W okolicy jest jeszcze mnóstwo wysp i wysepek do odkrycia, na niektórych już pojawiły się jakieś formy infrastruktury turystycznej, a na innych pewnie pojawią się wkrótce, bo Si Phan Don zasłużenie zyskuje na popularności. Chcąc zaszyć się w oryginalnej, dzikiej i głuchej ciszy, z roku na rok turyści poszukują coraz to nowych wysp do odkrycia.
Opinie o Si Phan Don
PelikJedno z najlepszych miejsc nie tylko w Laosie ale w calych Indochinach. Z kumplem planowalismy tam zostac tylko jeden dzionek i leciec dalej na Kambodze ale zatrzymalismy sie na 6 dzionkow. Don Det to jest pelen rilaksik. Tutaj nie istanieje cos takiego jak czas. Polecam Happy bar PS Uwaga na ryby. Zlapalem jedna mala uklejka ktora sie we mnie wbila ale opuchlizna z paluch zeszla po paru dniach:) POLECAM !!!!!!!!!!!!!!!!!!
leszczusJedno z najbardziej zapomnianych w czasie miejsc w całym regionie. Mało gdzie tak dobrze zapomina się o troskach i obowiązkach codziennego życia. Fenomenalny klimat.
bartosz78@o2.plPotwierdzam powyzsze opinie. czas tam po prostu stoi w miejscu... Don Det przypomina nadbaltyckie Debki z dawnych hipisowskich czasow
OlaSpędziłam na Don Det 4 dni...nigdzie mi się nie spieszyło, postawiłam na pełen relax i w pełni go zaznałam. Spacery, jazda na rowerze, piękne zachody słońca na Mekongu, wodospady, khao niaw i butelka zimnego Beer Lao...czego więcej potrzeba do pełni szczęścia? :)
ochBardzo przyjemne miejsce. Czas płynie tu jeszcze wolniej, niż Mekong, który ma chyba ponad kilometr szerokości. Domki nad samym brzegiem rzeki, z możliwością podglądania rzecznego życia z perspektywy hamaka są rewelacyjne.
