Mandalay.plBangladeszBirmaChinyIndieIranKambodżaLaosNepalTajlandiaWietnam

Siem Reap

Siem Reap na mapie

Siem Reap jest dość dużym, choć nieszczególnie interesującym miastem. Z tej racji, że znajduje się bardzo blisko Angkor, stanowi doskonałe zaplecze hotelowe i gastronomiczne dla wszystkich turystów zwiedzających khmerskie świątynie. Hoteli i pensjonatów w każdej klasie, od pięciogwiazdkowych do kilkudolarowych jest tu bez liku i nikt nie powinien mieć problemu ze znalezieniem czegoś odpowiedniego dla siebie. W mieście można też wynająć rower, motocykl, czy też rikszę z kierowcą, które posłużą do zwiedzania kompleksu świątyń.

Przewodnik po Kambodży

Jak się dostać?

Podróż autobusem pomiędzy Siem Reap, a Phnom Penh nie powinna trwać dłużej niż 6-7 godzin i w wyniku dość poważnych inwestycji w jakość kambodżańskich dróg, powinna być w miarę komfortowa (może nie licząc tłoku w autobusie). Aby dotrzeć do Kratie, trzeba mniej więcej w połowie drogi (w Kampong Thom) przesiąść się do innego pojazdu.

Do Phnom Penh można dostać się także wodolotem, płynąc przez jezioro Tonle Sap, ale wraz z rozbudową sieci dróg i coraz dostępniejszym transportem autobusowym, prawdopodobnie ta opcja wkrótce przestanie być dostępna.

Z Siem Reap możliwa jest także podróż autobusem do Battambang, która zajmuje około 4 godzin.

Bardzo wiele osób przyjeżdża do Siem Reap prosto z Bangkoku. Można to zrobić na dwa sposoby, albo bezpośrednim autobusem turystycznym z Khao San Road (10-18 godzin), albo samodzielnie przez przejście graniczne Aranyaprathet/Poipet (pociągiem lub autobusem z Bangkoku do Aranyaprathet, tuk-tukiem do przejścia granicznego, piechotą do kambodżańskiego Poipet, a dalej współdzieloną taksówką (4 godziny) lub autobusem (6 godzin) prosto do Siem Reap).

Bezpośrednie autobusy turystyczne na trasie Bangkok są tanie i łatwe w organizacji, ale cieszą się bardzo złą sławą. Podczas przekraczania granicy turyści naciągani są na fikcyjne, zupełnie nieuzasadnione, dodatkowe opłaty związane z organizacją wizy On Arival. Do tego kierowcy celowo przedłużają całą podróż tak, żeby do celu przyjechać w nocy, kiedy większości osób nie będzie będzie chciała po ciemku szukać hotelu i zgodzą się zostać w tym, przed którego drzwiami akurat "przypadkiem" zatrzymał się autobus. W cenie pokoju naturalnie wliczona jest extra opłata dla nieuczciwego kierowcy.

Na parkingu.
Na parkingu.AparatMarek Dębowski
Ciężarówka.
Ciężarówka.AparatMarek Dębowski

Twoim zdaniem

Byłe(a)ś w Siem Reap? Jakie to miejsce jest twoim zdaniem? Podziel się swoimi wrażeniami, bądź subiektywny(a)!
ZachwycająceBardzo fajneFajneTakie sobieNieciekawe

Opinie o Siem Reap

FajneFajne
W porównaniu z Battambang, Kampot, czy nawet Sikanoukville straszne miejsce. Tłumy turystów, "wyszkoleni" tuk-tukowcy i hotelarze. Na szczęście mieszkałam poza Central Marketem, w cichym miejscu nad rzeką. Mimo tego Siem Reap ma swój klimat. No i pyszne indyjskie restauracje!! Knajpa prowadzona przez "białaskę" koło marketu też klimatyczna - dobre miejsce na odpoczynek i łyczek piwa "Angkor" :) Siem Reap ma chyba najgorsze drogi w całej Kambodży :)
NieciekaweNieciekawe
Misato koszmarne. Część mieszkalna do wytrzymania, natomiast dzielnica turystyczna pożal się boże. Siem Reap nalezy traktować tylko jako noclegownię i bazę przelotową
FajneFajne
miasto ma swoj klimat nie powem ale wielu ludzi jest tu strasznie denerwujacych i cwaniakujacych, a w hotelach i niektorych biurach strasznie głupich, dzieci w swiatyniach angkoru(bez szkoły) lepiej znaly angielski(a nawet troche polskiego czy rosyjskiego) niż kretyni w hotelach czybiurach, po siem reap nasuwa mi sie reflekscja ze nie dziwie sie pol potowi ze chcial sie pozbyc z kraju takich idiotow
NieciekaweNieciekawe
Wolę nie myśleć jaki byłby los tego miasta gdyby nie Angkor...
Bardzo fajneBardzo fajne
W cieniu wielkiego Angkor. Wspaniała baza do wypadów nad Tonle Sap jak i do dżungli. Ale i po samym Siem można się powłóczyć i jest fajnie. Najbardziej mi doskwierał upał mimo iż bylem tam w marcu a co się dzieje teraz strach pomyśleć ale mimo to polecam
Bardzo fajneBardzo fajne
Fajne, ruchliwe miasteczko. Dużo knajpek (typu pub) z niezłym i tanim jedzeniem. W dzień tłoczne i zakurzone natomiast wieczorem można zupełnie bezpiecznie pospacerować główną ulicą przy, której stoi dużo nowoczesnych i bardzo drogich hoteli. Są też kantory wymiany walut gdzie najbezpieczniej wymienić pieniądze. Jest też sporo kwater typu hostel, kilka dużych sklepów typu europejski supermarket (ceny w USD), setki niedrogich miejscowych sklepików otwartych do późnych godzin nocnych. Ważne! doskonale zaopatrzone apteki, w których nie wymaga się recept, wystarczy podać na jaką chorobę lub znać skład leku a sprzedawca (przeważnie lekarz) zaraz coś odpowiedniego znajdzie. Ceny leków nie odbiegają od polskich ale oczywiście trzeba się targować. Na ulicy trudno się dogadać w jakimkolwiek języku oprócz migowego :) w hotelach, supermarketach i szpitalu już znacznie lepiej - jednak wszyscy są bardzo życzliwi i pomocni.
FajneFajne
Miasteczko całkiem fajne, wieczorem zaczyna tętnić życiem. Kilka fajnych miejsc, w których można napić się miejscowego piwka. Znajdziesz tam hotele i miejsca do spania na każdą kieszeń. Całkiem przyzwoita infrastruktura. Przyjaźni ludzie.
Takie sobieTakie sobie
Zaletą miasta jest jego bliskość do Angkor Wat (30min. na rowerze) oraz tanie hotele (4USD za duzy pokoj z łazienka i sufitowym went. w 2 letnim hotelu). Poza tym nic ciekawego.
Bardzo fajneBardzo fajne
ciekawy kilmat, mili ludzie i pyszne jedzenie
Takie sobieTakie sobie
nie oszukujmy się, miasto do urzekających nie należy, ponadto kierówcy tuk tuków chyba nigdzie nie są tak natrętni
Takie sobieTakie sobie
Ciekawe miejsce, w którym można spojrzeć na ludzi tam mieszkających z innej perspektywy. Miasto może i nie jest bogate, ale zapewnia dostęp do dobrch hoteli i restauracji, oraz oczywiście znajduje się blisko Angkor.
Takie sobieTakie sobie
Nic ciekawego, ale jak chce się zobaczyć Angkor, to i tak nie ma wyjścia, trzeba się tu zatrzymać.