Kambodża

Kambodża (Kampucza, Cambodia) jest krajem z niezwykle ciekawą, ale i bolesną przeszłością. Po latach wojen, walk domowych i eksperymentów społecznych dopiero od niedawna cieszy się względnym spokojem, który umożliwia pracę nad odbudową zdewastowanej gospodarki oraz rozwój turystyki. Kambodża należy do najbiedniejszych krajów Azji, gdzie prawie 1/3 populacji żyje za mniej, niż 1usd dziennie. Mieszkańcy dzisiejszej Kambodży są potomkami wojowniczych Khmerów, którzy 1200 lat temu stworzyli wspaniałe imperium, zajmujące terytoria współczesnej Malezji, Tajlandii, Wietnamu, Laosu oraz Birmy.

Co zobaczyć w Kambodży?

Niezaprzeczalnie największą atrakcją Kambodży i jedną z największych w Azji jest Angkor, pradawna stolica Imperium Khmerów. Ten monumentalny kompleks świątynny nie ma sobie równych na całym świecie.

Phnom Penh, stolica kraju, jest interesującym, bardzo żywym, głośnym, pełnym riksz i motorów, choć stosunkowo niedużym miastem. Szczególnie warte uwagi są miejsca związane z reżimem Czerwonych Khmerów, S-21 oraz Pola Śmierci.

Kambodża obfituje w nieduże, prowincjonalne, mało turystyczne miasteczka (np. Battambang, Kampot, Kompong Cham), które mogą dostarczyć wielu okazji do podziwiania kolonialnej architektury oraz podpatrywania życia mieszkańców.

Miłośnicy pluskania się w ciepłej wodzie także znajdą tu coś dla siebie, najpopularniejsze miejscowości plażowe to Sihanoukville i Kep. W pobliżu tych miejscowości znajdują się także małe, tropikalne wysepki, na które można się dostać wynajętą łodzią.

W okolicach Kratie, w Mekongu, można zaobserwować bardzo rzadkie delfiny rzeczne.

Kiedy pojechać do Kambodży?

W Kambodży panuje klimat zwrotnikowy monsunowy, w którym wyróżnia się dwie pory roku:

  • deszczową - od maja do października, z temperaturą przekraczającą 30 stopni przy bardzo wysokiej wilgotności powietrza i częstymi ulewami monsunowymi
  • suchą - od października, do maja (okres od marca do maja nazywa się porą gorącą), z temperaturą od 15 do 40 stopni (maj)

Najwięcej turystów odwiedza Kambodżę między grudniem, a lutym. Maj i czerwiec mogą być męczące ze względu na bardzo wysokie temperatury, natomiast w lipcu i w sierpniu możliwości transportu bywają ograniczone ze względu na intensywne ulewy niszczące drogi.

Opinie o Kambodży

ZACHWYCAJąCY
Bardzo fajny kraj. Ma z pewnością swój klimat. Aha, żeby coś liznąć to nie można ograniczać się tylko do Siem Reap i Angkoru, bo nic się nie pozna tego kraju. Co najmniej trzeba dorzucić Phnom Penh.
ZACHWYCAJąCY
Mi na zawsze pozostanie w pamięci z Phnom Penh piękna khmerska mamusia w nowiutkim Lexusie z gromadką roześmianych dzieci.
NIECIEKAWY
kraj chciwych, leniwych ludzi i mafii turystycznej. Należy zobaczyc Angkor, który faktycznie zachwycający, i jak najszybciej stamtad uciekać.
FAJNY
podrozuje po swiecie juz od 20 lat. kambodza jest rewelacyjna odpowiem na kazdne pytania dotyczace polodniowo wschodniej azji moj email solotraveller@myself.com
BARDZO FAJNY
bardzo interesujacy kraj i mili ludzie w przeciwienstwie do kraju sasiadujacego - Wietnamu...
ZACHWYCAJąCY
cóż trudno powiedzieć więcej niż przedmówcy, od siebie dodam tylko, że do Kambodży dostałem się z Wietnamu, gdzie kogo nei spotykaliśmy ostrzegał nas, ze w Angkorze zostaniemy stratowani przez turystów i hordy ludzi psują odbiór tego wspaniałego zabytku. Byłem tam w okolicach połowy lutego i osób było naprawdę malutko, pogoda jeszcze w miare znośna [oczywiście jak na Kambodżę ~ 34* i zero wiatru, bo świątynie ukryte w dżungli]. Bajon zwiedzałęm w okolicach godziny 13 i nie wiem czy w całej świątyni było 20 osób.
ZACHWYCAJąCY
Jesli mozna byc tak bezczelnym by cokolwiek doradzac doswiadczonym globtroterom,ktorzy z niejednego pieca juz chleb jedli....zostawcie sobie Angkor na sam koniec Waszych podrozy po Azji,po nim prawie wszystko robi sie jakies takie malutkie i jakby mniej ciekawe.Podobnie jak nasz europocentryzm gdy zdamy sobie sprawe jak wygladalo to miejsce w czasach gdy Paryz to byla wiocha po ktorej lataly luzem swinie,rowniez te z lasu.Ale odrobina pokory nigdy nie zaszkodzi.....
ZACHWYCAJąCY
Cudowny kraj, wspaniali, otwarci, przyjaźnie nastawieni i skromni ludzie (w odróżnieniu od "równej", przebogatej i zepsutej Tajlandii), życie płynie sobie powoli w rytm dnia i pór roku, piękna prowincja, widoczna bieda ale też niesamowita pracowitość i przedsiębiorczość (dzieciaczki z wykutymi angielskimi słówkami gdzieś gdzie nawet nie ma utwardzonej drogi, ale może się zaplątać turysta robią piorunujące wrażenie:) Angkor niezapomniany, niestety coraz bardziej zadeptywany przez tysiące turystów. Wbrew obiegowym opiniom kraj dość przyjazny i bezpieczny dla obcokrajowców (szwędaliśmy się niewielką grupką wdłuż i wszerz bez żadnych problemów czy niewygód). Nadal dość dużo przestrzeni dla osób nie lubiących komercji, wiadomo Siem Reap, stolica i wybrzeże (Sihanoukville brrrr... jak Łeba no chyba że ktoś lubi plażowe klimaty z imprezowiczami z Australii) wyraźnie nastawione na turystów, ale nie trzeba tam długo siedzieć, zachęcam do objazdówki po kraju, odwiedzenia postkolonialnych miasteczek, zabitych deskami wiosek, wysepek, itp. koniecznie też Tonle Soap.
FAJNY
na pewno warto zobaczyc Angkor. Wizyta w tym kraju daje duzo do myslenia, zwlaszcza jesli jest poprzedzona glebsza lektura o jego najnowszej historii i wowczas kraj przestaje byc dobrym kierunkiem na beztroskie wakacje. Slynny 'Kambodzanski usmiech' jest raczej produktem dla turystow. Zachwyconym 'sympatycznym' narodem kambodzanskim polecam artykul w 'Wysokich obcasach' o Somaly Mam, powszechnej przemocy w rodzinach kambodzanskich i masowej przymusowej prostytucji.
ZACHWYCAJąCY
Zachwycający kraj z przewspaniałymi ludźmi, którzy są dowodem na to że żyjąc biednie można żyć godnie. Hindusi mogliby się tego od nich nauczyć. Do tego pyszne jedzenie, absurdalnie niskie ceny i fantastyczny. Kraj do którego na pewno kiedyś wrócę aby zobaczyć, w którą stronę poszedł.
FAJNY
Byłam tylko w Siem Reap, atmosfera polskiego Augustowa. Ludzie przemili, choć komercja jak wszędzie. Przefajniaste dzienne i nocne bazary. Polecam odwiedzenie restauracji Butterfly, z motylami. Angkor - przemagiczny, niesamowity, to należy odwiedzić. Należy kupić płytę z muzyką graną przez zespoły ofiar min, graja wspaniale, miło się potem tego słucha w domu. Zagłusza to - odrobinę - traumę przekraczania granicy w Poipet: niestraszne zasuwanie z 80l plecakiem na spalonych słońcem ramionach i monstrualne, międzynarodowe kolejki do odprawy. Traumę przeżyłam, gdy zobaczyłam ciężarówkę przewożącą - jeszcze - żywe świnie w małych, piętrowo poustawianych klatkach. Ich krzyk bólu, kiedy samochód ruszał, będzie mnie prześladował chyba już zawsze...
BARDZO FAJNY
Podpisuję się wszystkimi kończynami pod większością prezentowanych tu opinii, z tym jednakowoż zastrzeżeniem. Kambodża jest jednak bardzo nierówna, od ekstremalnego brudu, biedy, po przepych sieciowych hoteli w Siem Reap. Ktoś powie przecież to oczywiste, tak to wygląda...zaprzeczę. Wietnamowi, a w szczególności Tajlandii obce są aż takie kontrasty. Co więcej Angkor Wat mnie bardzo rozczarował - jakaś taka przykurzona, zaniedbana, zadeptana. Bayon, Tha Phrom zasługują na miano zachwycających. Tam wciąż czuć jakąś magię i jest szansa z jednej strony na zachwyt nad potęgą człowieka i jednocześnie na zadumę nad małością człowieka wobec sił natury (patrz Tha Phrom). Cała reszta raczej do przemilczenia. Mówiąc w najwyższym skrócie, odczuliśmy (choć raczej nikt nie dał tego po sobie poznać) niekłamaną ulgę przekraczając tajlandzką granicę...i tak właśnie Ko Phanga się po nocach śni, ale o tym w innym miejscu.
TAKI SOBIE
Kambodżański Naród jest bardzo młody, młody i skomercjalizowany. Wymordowano całe pokolenie, wszelką iteligencję; deficyty w zawodach nauczycieli czy lekarzy są przeogromne. Zadziwiający jest fakt, że istnieje rządowy zakaz nauczania w szkołach o niechlubnej przeszłości!!! Cmentarzyska typu "Pola śmierci" są owszem szokujące dla turystów; ale u nas był Oświecim i inne obozy śmierci - odbieramy to nieco inaczej (i nie ukrywamy!!!). Świątynie Angkoru, niestety, zadeptane przez Azjatów (głownie Japończyków i Koreańczyków), poza TaPhrom, mało atrakcyjne. I wszedobylska chińska ekspansja (hotele, sklepy itp.). Warto Kambodże odwiedzić i zwiedzić ale na pewno nie warto do niej wracać. Nie śni się nocami jak Indie czy Birma! Brakuje przynajmniej pozoru magii, nawet tej dla turystów!
BARDZO FAJNY
wrocilam pare dni temu z Kambodzy. jestem oczarowana zabytkami, ludzmi. Ich serdecznoscia. Duzo mlodych ludzi ( ludzi starszych jakby wogole nie bylo) a dzieci sprzedajace pamiatki sa urocze. Kazde chce cos sprzedac a nie zebrac. Cos oferuja turyscie nawet "najglupsza" pamiatke. Poplynelam na jezioro tonle sap rive i zycie tych ludzi bardzo mnie wzruszylo. A perla Siem Reap wzbudza moj zachwyt. sadze,ze za pare lat wiele zabytkow ulegnie zniszczeniu porzez rozbudowe duzych hoteli. Z pewnoscia jeszcze tam wroce. podrozniczka
ZACHWYCAJąCY
Cudowny, niedoceniany, a jakże fascynujący kraj!!! Przesympatyczni ludzie, świetnie mówiący w języku angielskim, pomocni i autentycznie życzliwi. Wjeżdzaliśmy od strony Wietnamu (Batam), granicę przekraczaliśmy pieszo, żadnych problemów z urzędnikami, wszystko sprawnie i szybko. Co do krajobrazów: mało powiedzieć - niezpomniane! Polecam najgoręcej. Nie ma powodów do jakichkolwiek obaw, jest naprawdę bezpiecznie. Zdecydowanie mój faworyt na mapie Azji.
ZACHWYCAJąCY
potwierdzam opinie poprzedników. w kambodży spędziłem na przełomie 11/12 2009 12 dni. od siem reap - 3 dni w angkor, później sihanoukville, kampot, phnom penh. niezapomniane widoki, przepyszne jedzenie popijane bardzo dobrym piwem angkor. ludzie, mimo biedy, serdeczni, życzliwi i uśmiechnięci.
ZACHWYCAJąCY
Absolutny faworyt wraz z Laosem:) uwielbiam przyglądać się twarzom ludzi, którzy pierwszy raz przekraczają granicę Kambodży, heheh. Zazwyczaj Tajlandia nie wydaje się zbyt hardorowa, za to, Kambodża to inna bajka:) uwielbiam ten nieład, chaos, nienachalne piękno tego kraju, ludzi.. wszystko od stolicy po wioski. Bajka. Byłem dwa razy, ale na pewno tam powrócę! W Phnom Penh polecam imprezy w Heart Of Darkness. tak żeby wyszalećsię po ciszy reszty kraju:)
ZACHWYCAJąCY
Jeden z zakątków, w którym nie zagnieździła się jeszcze globalizacja i masowa turystyka. Ludzie cudowni! Nieskażeni "biznesowym" podejściem do przybysza (może oprócz okolic Siem Reap). Wszędzie indziej: prostolinijni, prawdziwie szczerzy i gościnni. Kraj natury, która pokazuje, że ona rządzi! Niesamowite przestrzenie pól ryżowych, małych wiosek, wynurzających się na horyzoncie gór. Okolice Battambang - puste i dziewicze, południe: Sikanoukville z przepięknymi plażami i dzikimi wyspami. Niesamowity trekking na Bokor Hill koło Kampot. Wrażenia niezapomniane! Tylko klimat upiorny :)
ZACHWYCAJąCY
ja bylem we wrzesniu 2009, i o ile sam kraj krajobrazy i oczywiscie zabytki sa oszalamiające to ludzie niezbyt przypadli mi do gustu, wyglada to tak , że o ile w tajlandii czy wietnamie się już "nachapali" to w kambodzy chca wiece i wiecej i mysle że im się należy, bialy przyjechal i musi cos dac za nic, a druga sprawa to nie potrafia oni wykorzystac potencjalu drzemiacego w tym kraju ani zadbac o zabytki, jeszcze kilka lat i nie bedzie po co jezdzic do kambodzy
ZACHWYCAJąCY
Byłem w Kambodży na przełomie stycznia/lutego 2009. Poza pięknymi zabytkami i widokami absolutnym odkryciem są dla mnie fantastyczni ludzie, którzy tam mieszkają. Nigdzie na świecie nie spotkałem takich ludzi, pomimo biedy która tam panuje są zawsze mili, uśmiechnięci i szczerze przyjacielsko nastawieni. Że nie wspomnę o super dzieciach, z tym ich "Hey Mister, one dolar"....Gorąco polecam
ZACHWYCAJąCY
wróciłam z Kambodży parę dni temu i jestem zachwycona naprawdę ten kraj ma coś w sobie suer polecam
ZACHWYCAJąCY
To prawda... autostrady sa rewelacyjne :-) Kambodza ma bardzo duzo uroku. Zdecydowanie polecam!!! Bylem tam w grudniu 2007 a swoimi wrazeniami podzielilem sie na natrasie.pl
BARDZO FAJNY
Byłem w 1991 roku. Ładny kraj choć wówczas bardzo zniszczony
ZACHWYCAJąCY
Angkor jest fajny ale najlepsze są autostrady. 100 km w 10 h!!!!!!!!!!!!
ZACHWYCAJąCY
Rewelacja.Polecam
BARDZO FAJNY
Coś innego niż szarość dnia
ZACHWYCAJąCY
Jezdzę na wakacje do Kambodży 1-2 razy w roku (od 7 lat) i zawsze odkrywam coś nowego - od spokoju i pieknych krajobrazów Mondulkiri, po plaże i wyspy Sihanoukville, a jeszcze lepiej Kep. Kazde miasteczko ma swoje ciekawostki - jezeli nie jest to postkolonialna architektura, to miejscowa potrawa lub produkcja czegoś dziwnego (wydzieliście kiedyś rodzinną fabryczkę dmuchanego ryżu ?, a "bamboo train" ? - polecam Battambang). Ludzie są chętni do opowiadania o sobie i okolicy i warto poświęcic czas na spokojne podróżowanie, a nie zaliczanie zabytkow. Nie ma tu bazy turystycznej jak w Tajlandii czy w Wietnamie, ale to też jest jeden z urokow Kambodży, że można tam jeszcze przecierać swoje szlaki.
ZACHWYCAJąCY
mi osobiście w Kambodży podoba się wszystko :) każdy czerwony pył na drodze, każde umorusane dziecko, każda przybrudzona ręka podająca mi kawałek owoca :) www.indochiny.int.pl
FAJNY
Kambodża wydaje mi się być bardzo nierówna pod względem atrakcyjności turystycznej. Absolutnie fantastyczny jest Angkor, to nie podlega dyskusji, ciekawa jest też stolica Phnom Penh, ale reszta kraju jest już moim zdaniem tylko taka sobie. Nie, żeby prowincjonalne miasteczka, czy małe wioski nie miały swojego uroku.
Średnia ocena na podstawie 29 opinii: 4/5.
loading
+
-
Mapa
Google
Yahoo
Bing