opis |
Rameswaram
Rameswaram, to niewielkie miasteczko słynące z jednej ważnej światyni, kilku mniej istotnych świątyń oraz długiego, plażowego półwyspu - Mostu Adama, który kiedyś podobno łączył subkontynent z Cejlonem. Miasteczko, jako to często bywa, jest też ważnym centrum pielgrzymkowym, więc zwykle zapchane jest hinduskimi turystami-pielgrzymami. Sam półwysep ma kilkanaście kilometrów długości, jest szeroki początkowo na 100, a później na 10-20 metrów, wygląda jak plaża z morzem po obu stronach. Na piasku stoją prowizoryczne chatki, domy rybaków, tworzące całą wioskę.
Jak się dostać?
Rameswaram znajduje się jakieś 4 godziny jazdy publicznym autobusem od Madurai, autobusy kursują co kilkanaście minut. Istnieje też nocne połączenie z Kanyakumari (9 godzin jazdy).
Opinie o Rameswaram
ZACHWYCAJąCE
mooniSenne miasteczko na końcu świata? Nic bardziej mylnego - to "Benares Południa", czyli jedno z głównych miejsc pielgrzymkowych w Indiach. Niesamowite, klimatyczne! Rytualne kąpiele w morzy połączone z odprawianiem modlitw, miejsca odpoczynku pielgrzymów, miejsca do strzyżenia włosów - wszystko podporządkowane pielgrzymom. Światynia - niesamowita!!! No i "wisienka na torcie", czyli przeurocze, Dhanushkodi z łodziami rybackimi. Wędrówka brzegiem morza na sam skraj kontynentu jedynie w towarzystwie motyli i szumu fal - niezapomniana.
mooniSenne miasteczko na końcu świata? Nic bardziej mylnego - to "Benares Południa", czyli jedno z głównych miejsc pielgrzymkowych w Indiach. Niesamowite, klimatyczne! Rytualne kąpiele w morzy połączone z odprawianiem modlitw, miejsca odpoczynku pielgrzymów, miejsca do strzyżenia włosów - wszystko podporządkowane pielgrzymom. Światynia - niesamowita!!! No i "wisienka na torcie", czyli przeurocze, Dhanushkodi z łodziami rybackimi. Wędrówka brzegiem morza na sam skraj kontynentu jedynie w towarzystwie motyli i szumu fal - niezapomniana.
BARDZO FAJNE
asia:)bardzo przyjemnie. wszedzie sa swiete neony, swieci jogini, swiete schody, pielgrzymi golacy glowy na lyso. swieta muzyka zaczyna grac o 4.30 rano, wiec nie polecam hotelu w centrum,przy glownej swiatyni. ze wzgledu na panujaca wszedzie swiatosc, o opalaniu sie nie ma mowy. my wypozyczylismy rowery i jezdzilismy spory kawalek na plaze o wielkosci pustyni. ale jak juz sie dojedzie do danushkodi (ostatnia wioska na cypelku), to wystarczy odejsc 15 minut i ma sie super wakacje na pustej plazy.
asia:)bardzo przyjemnie. wszedzie sa swiete neony, swieci jogini, swiete schody, pielgrzymi golacy glowy na lyso. swieta muzyka zaczyna grac o 4.30 rano, wiec nie polecam hotelu w centrum,przy glownej swiatyni. ze wzgledu na panujaca wszedzie swiatosc, o opalaniu sie nie ma mowy. my wypozyczylismy rowery i jezdzilismy spory kawalek na plaze o wielkosci pustyni. ale jak juz sie dojedzie do danushkodi (ostatnia wioska na cypelku), to wystarczy odejsc 15 minut i ma sie super wakacje na pustej plazy.
BARDZO FAJNE
beachgirlWow, kilkukilometrowa plaża to jest to, niestety wcale nie jest taka pusta, w ciągu dnia sporo tu rybaków, więc o żadnym opalaniu się nie ma mowy, chyba że odejdzie sie bardzo daleko.
beachgirlWow, kilkukilometrowa plaża to jest to, niestety wcale nie jest taka pusta, w ciągu dnia sporo tu rybaków, więc o żadnym opalaniu się nie ma mowy, chyba że odejdzie sie bardzo daleko.
BARDZO FAJNE
k.nowakCałkiem przyjemne miasteczko, półwysep robi fantastyczne wrażenie, piękna, prawie pusta plaża.
k.nowakCałkiem przyjemne miasteczko, półwysep robi fantastyczne wrażenie, piękna, prawie pusta plaża.
