Mumbai
Mumbai jest największym miastem Indii i jednocześnie trzecim, najludniejszym miastem świata. Jest głównym centrum finansowym oraz przemysłowym kraju, tu mieszkają najbogatsi, najwspanialsi i najbardziej wpływowi Hindusi. Tu mieści się Bollywood, największa indyjska wytwórnia filmowa.
Mumbai jest nowoczesny i bardzo bogaty, ale nigdzie kontrasty społeczne nie są widoczne tak jak tutaj. Superluksusowe mercedesy i śpiący obok nich bezdomni, to widok dość powszechny.
Co zobaczyć?
Mumbai jest pełen niezwykle pięknych budynków, warto powałęsać się po mieście i poczuć jego wyjątkowy klimat. Na nabrzeżu stoi Gate of India, jeden z symboli tego kraju. Dworzec kolejowy Victoria jest prawdziwą perełką architektoniczną. Całość uzupełnia nadmorska promenada, kilka ciekawych parków oraz bazary. Nie można też zapomnieć o jaskiniach Elephanta.
Elephanta Caves
Godzinę drogi (płynąc promem) od lądu znajduje się wyspa Elephanta, a na niej słynna, wykuta w skale, świątynia poświęcona Shiwie. Świątynia znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Jak się dostać?
Mumbai jest jednym z trzech (obok New Delhi i Chennai) najważniejszych portów lotniczych w Indiach. Można się tu bez problemu dostać bezpośrednio z Europy. Mumbai jest też ważnym węzłem kolejowym i ma połączenie z prawie każdym innym miejscem w kraju.
Noclegi
Mumbai słynie wśród turystów z bardzo drogich noclegów, nieproporcjonalnie drogich w porównaniu z resztą kraju. Najtańsze opcje dostępne są na Colabie, dzielnicy położonej tuż nad morzem, w okolicy najważniejszych atrakcji turystycznych. 500-800 rupii za pokój dwuosobowy, to całkiem niezła cena, ale w hostelu Armii Zbawienia może być trochę taniej.
Opinie o Mumbai
MariuszJak tak czytam te komentarze to nie wierzę, ludzie którzy przejazdem zatrzymali się na nocleg, zobaczyli Bramę Indii i do Ghandiego (no i Wyspę Słonia) i piszą, że nie warto i miasto nieciekawe. Co wy możecie wiedzieć i jak Wam nie wstyd takich rzeczy pisać. Napisz ile czasu byłeś i czy się podobało lub nie, a nie, że miasto nieciekawe... Warto zobaczyć z całą pewnością... Byłem miesiąc i jadę na kolejny!!!
LeloMiasto - świat. Przepiękna architektura, jeśli ktoś ma cierpliwość, żeby wypatrzeć ją spod brudu i zniszczenia... Miasto - gigant. Smród, do którego trudno się przyzwyczaić - byliśmy we wrześniu, często padało... Ale tak jak napisał ktoś poniżej - pouczające. Uczy pokory i dystansu. Pierwszy kontakt był trudny, ale odwiedziliśmy je raz jeszcze na koniec podróży. Wtedy już udało się z nim na chwilę oswoić...
janekIndie można pokochać, albo je znienawidzić, ale na pewno nie można pozostać wobec nich obojętnym...
aniapMumbai dla mnie zawsze będzie nazywał się Bombaj, miasto zachwyciło mnie wiele razy ale też przeraził. Przepiękny budynek dworca Wiktoria, szokująco smutne miejskie akwarium. Jednakże polecam by pozwiedzać to miasto. POUCZAJĄCE.
podróżniczkaCudowne miejsce, cudowni ludzie i wszystko. kocham Indie, i już niedługo jadę tam:):):)
AgaWarto zobaczyć! Dużo zabytków, ładne parki i plaża. Z jednej strony bardzo bogate wieżowce, z drugiej największe w Azji slamsy. Trzeba niestety uzbroić się w odporność i znieczulenie na zaczepki biedaków, w tym dzieciaków mieszkających na ulicy.
MonikaZabytkowa część Tadż Mahal-u jeszcze nie udostępniona. Nowa jest nieciekawa. Miasto chyba najbardziej żyje w okolicach północy.
evela_evelana ulicach duży wybór miejscowego jedzenia, zabytki- takie sobie, ale za to bardzo ciekawa atmosfera, spaliśmy w bardzo tanim hostelu " armi zbawienia" zaraz przy " bramie indi"
asia:)fajne miejsce, ale w momencie, kiedy sie opusci colabe i pojedzie gdzies w bok. elephant island do chranu, szkoda pieniedzy. z dzielnic polecam naprawde wile parle. z jedzenia, oczywiscie slynne ombajskie hamburgery - tylko koniecznie z dworca i to nie w centrum. bo czesto sa oszukane i nie tak ostre, jak powinny byc. a na chawpatty beach polecam lody orzechowy w kulfi centre. a jezeli chodzi o noclegi, to moim zdaniem warto sie rozjerzec za ludzmi z couchsurfingu. jest tam taki jedne dj, u ktorego nocuje cala europa za darmo. superkoles.
AnkaMiasto skrajności. Takiej nędzy nie widziałam w żadnym innym mieście Indii. Nigdzie też nie widziałam, żeby kierowcy jeździli tak jak tutaj. W porównani do innych miast - zdecydowanie droższe.
indian_fiancePomieszkuje w Bombaju jakąś połowę roku i powiem tak: KOSZMAR! Wszędzie daleko, jak się nie mieszka w centrum to dojazd tam potrafi dochodzić do 2h i to pociągiem. Wszystko drogie i zatłoczone. Nie warto specjalnie się tam wybrać. Elefanta jest jednym miłym miejscem.
wicankaZakochałam się wtym mieście i mieszkańcach! wspaniali, życzliwi ludzie mimo trudnej do opisania biedy potraią być serdeczni i wbrew powszechnej opinii bezinteresowni. Niezwykłe budowle i atmosfera sprawiły że poczułam się jak gdyby przeniesiono mnie w czasie...
JadwigaKochaj albo uciekaj po jednym dniu. Poza Wyspą Elephanta nie warte funta kłaków. I problem nie w tłumie czy przypadłościach typowo miejskich. Po prostu brzydactwo - stacja przesiadkowa i nic więcej.
PyzkaMumbai się kocha lub nienawidzi. Zachwyca jego różnorodność pod każdym względem, niepowtarzalny klimat. Stare świątynie w których można przesiadywac godzinami, sąsiadują z barwnymi pubami na naprawdę europejskim poziomie. Każdy znajdzie coś dla siebie. Całonocne włóczenie się po mieście jest naprawdę bezpiecznie, to miasto o każdej porze dnia i nocy tętni życiem. Gorąco polecam, zapewniam że bedzie to niepowtarzalne doznanie.
qazBombaj jest przytłaczający swoim ogromem, hałasem, przeludnieniem, strasznym ubóstwem w niektórych dzielnicach i no te wszechobecne spaliny. Ale chyba warto zobaczyć ten tygiel kulturowy. Za wiele nie ma tam do zwiedzania: brama Indii, hotel Tadź Mahal, dworzec Wiktorii, budynki uniwersytetu, katedra, dom Gandhiego, no i dla fanów Bollywood. Warto popłynąć na pobliską wyspę Elephantę. Są tam fajne hinduistyczne świątynie wykute w skale, co prawda daleko im do świątyń skalnych z Ajanty czy Ellory, ale będąc na miejscu warto je zwiedzić; tym bardziej, że wyspę zwiedza się o wiele przyjemniej niż sam Bombaj. Pobyt w Bombaju max na 2 dni. Plusem tego miasta jest to, że jest ważnym punktem przerzutowym do innych miejsc w Indiach. Proponuje najpierw załatwić sobie bilety do innych miast, a później zacząć zwiedzanie, bo załatwienie biletu na pociąg w 1 kl AC wcale nie jest takie proste. Sam Bombaj dość drogi, więc nie warto tracić czasu i pieniędzy. Pokój 2 os. poniżej 50$ raczej trudny do zaakceptowania, a i w tej cenie pozostawia wiele do życzenia. Większość białych packersów mieszka w okolicach ulicy Causeway czyli Bramy Indii, są tam właśnie jedyne knajpy w tej wielkiej metropolii, które przypominają coś co my znamy. Więc za bardzo nie ma co ze sobą zrobić jak np. masz ileś godz. do samolotu, bo nie ma tam spokojnych knajpek, gdzie można usiąść, zamówić jedzenie, piwo i poczytać w spokoju np. przewodnik czy gazetę. Większość białych i tak wcześniej czy później trafia do Leopold Cafe. Dobre wielokulturowe żarcie. No i podają piwo, które nie jest tak powszechnie dostępne tutaj jak na pd Indii czy Goa. Na tej samej ulicy znajduje się też przyzwoita restauracja chińska jak komuś się znudzi codziennie kuchnia hinduska;-)
mooniMoje ulubione miasto w Indiach! Kosmopolityczne, pełne przestrzeni, zapraszające do długich wędrówek. Wszędzie miesza się tutaj tradycja z nowoczesnością. Można wejść w zatłoczone, gwarne bazary, ale można też odetchnąć patrząc w morze na Marine Drive. Chętnie tam wrócę.
Bombajesli odlatujesz samolotem postaraj sie wyjechac na lotnisko na kilka godzin wczesniej. W pzrecinym razie czeka ciebie niemila niespodzianka- jeden dziej dluzej w najwiekszym smietniku swiata
KarolWarto skoczyć na wyspę Elephanta z wykutymi w skale świątyniami i wspaniałymi mangrowcami. Pd bramą Indii na chętnych czekają setki turystycznych łodzi. Fajnie jest też zobaczyć bramę Indii i Tadżmahal Hotel od strony morza. Tanie noclegi - przy kinie "Regal"
barbraPulsujące, różnorodne. Architektura miejska i tajemnicza o zwartej tkance. Szczególnie polecam dzielnicę Ban-ganga.
SebastianWielke, prezne miasto - warto zobaczyc, choc nie ma wybitnych atrakcji. Oprocz, oczywiscie, mozliwosci zagrania w hinduskim filmie ;-)
