Dharamsala
Dharamsala jest stacją górską leżącą u podnóża Himalajów w północnych Indiach. Swoją siedzibę ma tu Tybetański Rząd na Wygnaniu, co czyni to miejsce bardzo interesującym. Tak zwana Dolna Dharamsala, w której znajduje się dworzec autobusowy nie jest szczególnie ciekawa, cała infrastruktura turystyczna oraz centrum tybetańskiej kultury znajduje sie w położonej kilka kilometrów dalej i kilkaset metrów wyżej Górnej Dharamsali zwanej także McLeod Ganji.
McLeod Ganji
McLeod Ganji jest niewielkim miasteczkiem wybudowanym na bazie dawnego garnizonu wojsk brytyjskich, niezwykle malowniczo położonym na zboczu góry. Tutaj swoją siedzibę ma Dalai Lama, duchowy przywódca Tybetańczyków, który po ucieczce z okupowanego przez Chiny Tybetu znalazł wraz ze swoim ludem schronienie w Indiach. Tybetańczycy osiedlili się w wielu rejonach Indii (nie tylko w górach), ale McLeod Ganji jest ich nieformalną stolicą oraz centrum kultury i religii.
Samo miasteczko jest niezwykle sympatyczne, jest przesiąknięte tybetańską kulturą oraz buddyzmem. Znajduje się tu kilka pięknych świątyń, naokoło rozciągają się wspaniałe widoki, a czas płynie leniwie i relaksująco. Jest tu wiele okazji do uczestniczenia w najróżniejszych kursach, od medytacji, przez jogę, muzykowanie, do gotowania włącznie.
Wolny Tybet!
W 1949 roku komunistyczny rząd chiński postanowił "wyzwolić" naród tybetański przez wojskowe zajęcie kraju oraz jego aneksję do Chin. Podstawą do tego miał być fakt, że oba kraje były kiedyś częścią imperium mongolskiego. Armia chińska wkroczyła do Lhasy rozpoczynając brutalną okupację, która doprowadziła do śmierci 1.2 miliona Tybetańczyków (z 5 milionów wszystkich mieszkańców Tybetu) oraz uwięzienia w ciężkich więzieniach i obozach pracy niezliczonych ilości mężczyzn, kobiet i dzieci. Do dnia dzisiejszego, w imię rewolucji, zostało zniszczonych 90% obiektów o charakterze religijnym, w tym ponad 8 tysięcy klasztorów. Wiele ważnych dla tybetańskiej kultury, historii i przede wszystkim świetych dla Tybetańczykow miejsc zostało zrównanych z ziemią lub zamienionych na magazyny, publiczne toalety, czy warsztaty. Wszelkie przejawy kultywowania tybetańskiej tradycji lub propagowanie idei niepodległościowych są brutalnie karane (wystarczy posiadać zdjęcie Dalai Lamy, by zostać uznanym za wywrotowca i osadzonym w więzieniu). Chińczycy posuwają się do tego, że wrzucają do więzienia małe, kilkuletnie dzieci, które zostały uznane za inkarnacje ważnych Lamów, a przez to są święte dla Tybetańczyków. Dzieci w szkołach uczą się języka chińskiego, a posługiwanie się ojczystym językiem jest niemile widziane lub zakazane. Tysiące rodzin chińskich zostało przymusowo przesiedlonych na teren Tybetu, tak, że w wielu regionach, w tym w stolicy, w Lhasie jest już więcej Chińczyków, niż Tybetańczyków.
W 1959 roku, duchowy przywódca Tybetańczykow, Jego Świątobliwość Czternasty Dalai Lama, Tenzin Gyatso, obawiając się o swoje życie, podjął trudną decyzję opuszczenia Tybetu i udania się na wygnanie do Indii. Od tego czasu w jego ślady poszło ponad 250 tysięcy Tybetańczykow, którzy osiedlili się w rejonie Dharamsali, Darjeeling, oraz w wielu innych regionach Indii. Tenzin Gyatso od ponad czterdziestu lat w pokojowy sposób walczy o wyzwolenie swojego kraju, za co w 1989 roku otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla.
Chiny cały czas odmawiają jakiegokolwiek dialogu w sprawie Tybetu. Kraje zachodnie systematycznie łagodząc swoje nastawienie do Chin nie dają dużo nadziei na szybkie, pozytywne rozwiązanie konfliktu. Olbrzymi chiński rynek okazuje się być ważniejszy, niż życie i wolność kilku milionów mieszkańców "dachu świata".
W ostatnim czasie, dwa wielkie serwisy internetowe, Google oraz Yahoo, na prośbę rządu Chin wprowadziły cenzurę w swoich wyszukiwarkach. Wprowadzenie w wyszukiwarce z terytorium Chin (w tym także Tybetu), słów kluczowych takich jak "free tibet", lub podobnych, powoduje, że nie zostają zwrócone żadne wyniki wyszukiwania.
Więcej informacji na ten temat można znaleźć na www.ratujtybet.org.
Noclegi
McLeod Ganji posiada bardzo bogatą bazę noclegową, można wybierać pośród bardzo wielu hotelików i pensjonatów w znajdujących się w samym miasteczku oraz w jego okolicach. Popularne są również wioski położone powyżej McLeod, gdzie wynajmując pokój lub mały domek, zdala od cywilizacji, można rozkoszować sie pięknymi okolicznościami przyrody.
Opinie o Dharamsali
gdbMcLeod - rewelacja. Miejsce inne niż całe Indie. Góry, widoki, ciekawi ludzie. Sam mieszkałem w Bhagsu - 1,5 km od Mc Leod. Spokojna wioska z licznymi gesthousami i niesamowitymi restauracjami/ barami. Przyjadę tu jeszcze raz.
Darek.Żadne słowa nie są wstanie oddać piękna i klimatu takich miejsc jak Dharamsala i McLeod Ganji. To trzeba zobaczyć i poczuć. Dlatego musicie mi uwierzyć - to jest zachwycające.
olciaswieze powietrze, himalaje i przy odrobinie szczescia mozliwosc spotkania DALAJLAMY:)
MakensisTurystyczny raj, pierwszy stopień w drodze na Himalaje. Z Tybetem niestety nie wiele ma wspólnego. Nie co inaczej sobie je wyobrażałem, dlatego też daję opinie Fajne. http://Makensis.pl
mat136miasteczko ma zajebisty klimat i jest pieknie polozone, swietne knajpy i widoki, no i oczywiscie TYBETANCZYCY...
Tangerciekawa odmiana po pobycie w innych rejonach Indii, wspaniali ludzie, przepyszne momo :) no i niezapomniane widoki, warto wybrac sie na nawet jednodniowe trekkingi np. na Triund
Asianajprzyjemniejsze miejsce w jakim byłam w Indiach. pod względem klimatu daje wytchnienie, podobne pod względem mentalności...dobra baza wypadowa do połażenia po górkach.
SinjiniPrzyjemne miejsce w Indiach, które nie jest indyjskie. Powiew Tybetu na każdym kroku.
Michał M.Wspaniałe miejsce z piękną scenerią i fantastycznymi ludźmi. Polecam kursy medytacji i kuchni tybetańskiej. Można tu też zostać na dłużej i popracować chwilę jako wolontariusz.
serviceMcLeod jest wyjątkowo sympatycznym miejsce, szczególnie dla kogoś lubiącego góry i/lub kulturę tybetańską.
