Mandalay.plBangladeszBirmaChinyIndieIranKambodżaLaosNepalTajlandiaWietnam

Birma

Birma (Myanmar) jest w opinii wielu podróżników jednym z najpiękniejszych krajów Azji. Przez lata niedostępny i zapomniany, teraz systematycznie zdobywa popularność. Nadal jednak wystarczy tylko odrobinę oddalić się od najpopularniejszych miejsc, by odnieść wrażenie, że jest się jedyną białą twarzą, która tu zawitała od 100 lat. Wspaniałe świątynie, ślady pradawnych cywilizacji, tropikalna przyroda oraz przyjaźnie nastawieni, gościnni ludzie, to największe atrakcje tego kraju.

Przewodnik po Birmie

Zdjęcia z Birmy

Jechać? Nie jechać?

Myanmar, od prawie 50 lat, rządzony jest przez chorą, wojskową juntę, która zamyka kraj na świat zewnętrzny i niewoli swoich obywateli. Wiele osób zastanawia się, czy odwiedzając ten piękny kraj nie wspomaga dyktatorów, wyrządzając tym samym krzywdę Birmeńczykom. Sytuacja nie jest jednoznaczna, bo faktycznie generałowie kontrolują niemal cały przemysł turystyczny i duża część każdego wydanego przez turystę dolara wspomaga panujący system, ale z drugiej strony turyści są niemal jedynym oknem na świat dla ciekawych życia i spragnionych wolności mieszkańców Myanmar, a w dodatku postępując mądrze i świadomie można minimalizować wsparcie dla reżimu i pomagać zwykłym ludziom. Wybierając jedynie prywatne środki transportu, prywatne hotele, restauracje oraz prywatne biura podróży sprawiamy, że nasze dolary trafiają do osób, które ich najbardziej potrzebują, a nie do kasy rządowej. Należy unikać wszystkich średniej i wyższej klasy hoteli i restauracji, linii kolejowych, większości rzecznych linii promowych. Również opłaty za wstęp do wielu atrakcji turystycznych trafiają nie tam, gdzie byśmy chcieli, dlatego wielu turystów stawia sobie za punkt honoru omijanie strażników i bileterów.

Kiedy pojechać do Birmy?

Najlepszą porą na odwiedzenie Myanmar jest okres od listopada do marca, kiedy jest mało opadów, a temperatura jest całkiem znośna. Najgorszy okres, to lipiec, sierpień i wrzesień, środek pory deszczowej, gdy pada deszcz, jest gorąco i wilgotno, a niektóre drogi mogą być nieprzejezdne.

Co zobaczyć w Birmie?

Zdecydowana większość turystów podróżujących po Myanmar robi pętlę Yangon - Inle Lake (Nyaungshwe) - Mandalay - Bagan - Yangon. Zapewnia ona dostęp do największych atrakcji Myanmar i gwarantuje ciągłe wpadanie na tych samych turystów jadących dokładnie tą samą trasą. Opuszczając Yangon można zatrzymać się jeszcze w Bago i zobaczyć Złotą Skałę w Kyaiktiyo, w okolicach Inle Lake warto udać się na kilkudniowy trek (np. okolice Kalaw), na północ od Mandalay można odwiedzić stacje górskie Hsipaw i Lashio, a wracając z Bagan można zahaczyć o Mount Popa i Pyay. Niewiele osób decyduje się na dotarcie do ruin Mrauk U, albo na plażowanie w Ngapali. Myanmar prawdopodobnie oferuje jeszcze wiele atrakcyjnych miejsc, które pozostają do odkrycia. Niestety wiele terenów jest niedostępnych dla turystów, panujący reżim nie życzy sobie odwiedzin nieproszonych gości.

Jak się dostać do Birmy?

Myanmar nie jest otwartym krajem, praktycznie jedynym sposobem, żeby się do niego dostać, jest przylot samolotem do Yangon. Granice lądowe z Bangladeszem, Indiami, Chinami i Laosem są zamknięte i znajdują się poza zasięgiem turystów. Można dostać się lądem z Tajlandii, ale tylko na takich warunkach, że paszport zostawia się na granicy, a na terenie Myanmar można spędzić tylko jeden dzień. Istnieje jeszcze taka możliwość, żeby przylecieć do Yangon, następnie przedostać się w stronę granicy z Tajlandią (również samolotem, bo okoliczne tereny są niedostępne dla turystów) i opuścić Myanmar lądem.

Najpopularniejsze i najtańsze połączenia lotnicze Yangon posiada z Bangkokiem (Tajlandia), Kalkutą (Indie) i Dhaką (Bangladesz), wiele osób leci na trasie Bangkok-Yangon-Bangkok, albo Kalkuta-Dhaka-Yangon-Bangkok.

Bagan
Bagan Bagan
Kraina dwóch tysięcy stup.
Bago
Bago Bago
Małe miasteczko z kilkoma wspaniałymi świątyniami.
Dawei
Dawei
Hsipaw
Hsipaw
Małe, urokliwe miasteczko położone wśród gór.
Inle Lake
Inle Lake Inle Lake
Wyjątkowo malownicze jezioro, a na nim pływające wioski i świątynie.
Kalaw
Kalaw Kalaw
Małe miasteczko otoczone górami, świetne jako baza trekingowa.
Kawthoung
Kawthoung
Kengtung
Kengtung
Kyaiktiyo
Kyaiktiyo Kyaiktiyo
Złota Skała w świątyni na szczycie góry.
Lashio
Lashio
Małe miasteczko pod silnymi wpływami chińskimi.
Mandalay
Mandalay Mandalay
Centrum kulturalne kraju, ciekawa architektura, wiele świątyń, trzy starożytne stolice w okolicy.
Mawlamyaing
Mawlamyaing
Postkolonialna atmosfera, interesujące świątynie.
Mount Popa
Mount Popa Mount Popa
Świątynia na szczycie góry poświęcona duchom Nat.
Mrauk U
Mrauk U Mrauk U
Nieco zapomniany, fantastyczny kompleks świątynny.
Muse
Muse
Przejście graniczne z Chinami (Ruili).
Myawaddy
Myawaddy
Przejście graniczne z Tajlandią.
Myeik
Myeik
Ngapali
Ngapali Ngapali
Najpopularniejszy z nielicznych kurortów plażowych.
Pathein
Pathein
Pyay
Pyay Pyay
Kilka świątyń oraz jedyny w swoim rodzaju Budda w okularach.
Pyin U Lwin
Pyin U Lwin
Stacja górska.
Sittwe
Sittwe
Mało ciekawe miasto portowe.
Tachileik
Tachileik
Przejście graniczne z Tajlandią.
Yangon
Yangon Yangon
Duże miasto z kilkoma fantastycznymi świątyniami.

Twoim zdaniem

Byłe(a)ś w Birmie? Jaki ten kraj jest twoim zdaniem? Podziel się swoimi wrażeniami, bądź subiektywny(a)!
ZachwycającyBardzo fajnyFajnyTaki sobieNieciekawy

Zdjęcia satelitarne

Ciekawe miejsca znalezione na zdjęciach satelitarnych: Shwedagon Paya, Sule Paya

Opinie o Birmie

ZachwycającyZachwycający
Byliśmy z żoną w Myanmar (nie Birmie) od połowy października do połowy listopada 2009. Zwiedziliśmy wcześniej rożne kraje Azji. Myanmar jest the best. Gwiazdka zachwycające jest jak najbardziej uzasadniona. Korzystaliśmy przed wyjazdem z waszego portalu i jest OK. Jeżeli ktoś potrzebuje informacji to proszę o kontakt. Wszystkie wyprawy organizujemy sami od początku do końca. Mamy parę zdjęć z Birmy na stronie http://gallery.me.com/miroslaw.pacek. Pozdrawiamy.
ZachwycającyZachwycający
Piękny,bardzo ciekawy,wciąż jeszcze naprawdę egzotyczny kraj w którym czas zatrzymał lub został zatrzymany parędziesiąt lat temu,a w niektórych miejscach jeszcze dawniej. Chyba jeszcze tylko tam,lądując w drugim co do wielkości mieście - MAndalay - chodzac głownymi ulicami mijasz ogniska palone na środku jezdni,przy których lokalna ludność w towarzystwie pasących się krów spożywa kolacje,przynajmniej tak było 6 lat temu. Do zobaczenia miejsca niepowtarzalne w skali światowej jak Pagan,Shwedagon czy Mrauk U oraz archipelag Merqui do którego dopiero parę lat temu uchylono furtkę,niestety za dość wygórowaną opłatą,którą jednak rekompensują cudowne plaże na których jesteś jedynym gościem,rzecz osiągalna już w niewielu miejscach na świecie o porównywalnej urodzie. Biorąc pod uwagę tempo w jakim niedaleką PHi Phi z cudu natury przekształcono w kołchoz turystyczny z bankomatem na każdym rogu - warto się spieszyć.
ZachwycającyZachwycający
Fantastyczny kraj i trzeba dodać bardzo bezpieczny. to zupełnie inne przeżycie jak w mocno skomercjalizowanej Tajlandii. W porze deszczowej jest niezwykle mało turystów i to podnosi ogólne walory zwiedzania. Czasem mogą jednak wystąpić problemy z odwołanymi lotami np na archipelagi. Pada głównie w strefie przybrzeżnej, w głębi kraju jak Bagan sucho i gorąco. Rzeczywiście na dłuższą metę trochę wkurzające jest to ciągłe zdejmowanie butów /i ciągłe czyszczenie stóp, bo tak znowu sterylnie w miejscach świętych to nie jest/. Zupełnie niezrozumiała była jazda na bosaka kilkoma ciągami schodów ruchomych w Mandalay. Co do tych hoteli klasy średniej i wyższej to jak informował nas przewodnik są one w rękach prywatnych. Oczywiście każdy hotel czy agencja turystyczna płaci jakiś "haracz". Ludzie są bardzo pogodni i nie są namolni wobec turystów. Niestety wiele miejsc jest niedostępnych bez specjalnych zezwoleń, niemniej nawet ta główna "turystyczna pętla" jest warta zobaczenia. Numer jeden dla mnie to Bagan.Podobno najlepiej prezentuje się w czasie lotu balonem, ale to tylko w porze suchej.
ZachwycającyZachwycający
Wspaniały kraj, otwarci i dobrzy ludzie.
ZachwycającyZachwycający
Miejsce, które będziesz pamiętał do końca życia. Bagan, Shwedagon wynagrodzą Ci trudy podróży i do tego ten klimat z dawnych lat... Junta rządzi a pomimo tego Birmańczycy potrafią się szczerze uśmiechać.. a Ty?
ZachwycającyZachwycający
Trzeba ten kraj powąchać i zobaczyć złoto wielkich pagód i ochrę Bagan. Kolorowe targi w miastach, porty rzeczne gdzie załadunek odbywa się na plecach dokerów, bajeczne jezioro Inle, szarą Irawadi , cichych mnichów i mniszki proszących o jedzenie. i jak już z tam będziecie to przypatrzcie się twarzom mijających Was ludzi...
ZachwycającyZachwycający
Junta wojskowa zatrzymała ten kraj w rozwoju, nie ma wolności, ale przez to można tu spotkać klimaty jakich już nie ma w sąsiednich krajach. Wspaniałe zabytki, przyroda, mniej turystów niż w sąsiedniej Tajlandii i cudowni ludzie. Myślałem, że nie ma bardziej uśmiechniętego i życzliwego narodu niż Tajowie, a jednak w Birmie jest jeszcze sympatyczniej. Jedynie kuchnia dla mnie taka sobie, ja wole osobiście tajską. Birmańczycy są tak religijni, że buty ściągają nie jak w innych krajach przed samą świątynią, ale już sam dziedziniec, czasami rozgrzany w słońcu jak patelnia, trzeba pokonać boso :)
Bardzo fajnyBardzo fajny
Super kraj, super ludzie, bardzo nieprzeciętne miejsca do obejrzenia. Niestety podróżowanie jest bardzo uciążliwe ze względu na kiepawy stan dróg i w ogóle całej architektury. Gdyby nie to, to na pewno byłaby najwyższa ocena.
ZachwycającyZachwycający
czy jechac? it is a must! bylem na wyprawach w Tybecie, Chinach, Singapurze, Tajlandii i wreszciew Birmie.. ten kraj wygrywa. I każdy kto się zastanawia czy tam jechać powinien przestać sie zastanawiać tylko jechać. Pamietajac jednak by działać tak by nie wspierać junty.
ZachwycającyZachwycający
Wyjątkowo piękny kraj, sprawia wrażenie bardzo zadbanego. Łatwo się podróżuje, a ludzie są przesympatyczni.
ZachwycającyZachwycający
Birma, moim zdaniem należy do ścisłej czołówki najpiękniejszych krajów Azji. Jest tu mnóstwo niezwykle atrakcyjnych miejsc do odwiedzenia, a mieszkańcy tego kraju są tak sympatyczni, że przebywanie wśród nich jest wielką przyjemnością. Szkoda, że wiele miejsc jest niedostępnych dla turystów i że tak ciężkie życia mają Birmańczycy pod rządami wojskowej junty.